Owsianka pyszna jak ciasto marchewkowe. Bez gotowania!


Znacie smak ciasta marchewkowego? Pamiętacie ten cudowny aromat korzennych przypraw i chrupiące orzechy włoskie? Mam dziś dla Was przepis na śniadaniową owsiankę do złudzenia przypominającą to cudowne ciacho. Tylko zdrowszą


Co istotne i mega wygodne: owsianka nie wymaga gotowania. Wystarczy na noc zalać płatki owsiane sokiem marchewkowym, a rano lekko podgrzać. Do tego przepyszna, chrupka posypka z orzechów i syropu klonowego… mniam!
Zresztą po co ja się rozpisuję? Najlepszą rekomendacją powinien być fakt, że mój Mąż z zachwytem pałaszuje ją na śniadanie co drugi dzień (a mógłby codziennie!).


 


Składniki:

Owsianka:

100 g płatków owsianych
1 szklanka soku marchewkowego
1 średnia marchewka (około 30 g)
1 garść rodzynek, suszonej żurawiny, moreli lub daktyli
1 łyżeczka soku z cytryny (bez niego też będzie spoko)
szczypta korzennych przypraw: cynamonu, kardamonu, goździków i gałki muszkatołowej (lub 1/2 łyżeczki przyprawy do piernika)
szczypta soli
opcjonalnie: 2 łyżki jogurtu naturalnego (polecam sojowy Sojade)


Orzechowa posypka:

150 g orzechów włoskich
1/3 szklanki syropu klonowego
szczypta soli

Z powyższych składników uzyskacie 2 porcje.


Wykonanie:

• Zaczynamy poprzedniego wieczoru: zalej 100 g płatków owsianych szklanką soku marchewkowego i wstaw na noc do lodówki. Pro tip nr 1: fajnie, jeśli użyjesz soku z samej marchwi. Kiedyś dodałam taki z bananami i jabłkiem i owsianka wyszła zbyt słodka.

• Kolejnego dnia rano zacznij od posypki orzechowej: włącz piekarnik na 180°C z termoobiegiem. Posiekaj z grubsza 150 g orzechów włoskich. Wymieszaj je w misce z 1/3 szklanki syropu klonowego i szczyptą soli. Wyłóż blachę papierem do pieczenia, na to orzechy z syropem i do piekarnika na 10 minut (zaglądaj i czekaj, aż przypieką się na taki kolor jak na zdjęciach).
Pro tip nr 2: wykładając orzechy na blachę, rozprowadź je łyżką płasko i szeroko – wtedy posypka będzie bardziej chrupiąca (a nie lepka), a w przerwach pomiędzy orzechami powstaną fajne „płytki” z zapieczonego syropu klonowego


owsianka marchewkowa


• Po około 10 minutach wyjmij blachę z piekarnika i odstaw do ostudzenia. Kiedy wystygnie, pokrusz posypkę i przełóż ją do miseczki lub słoika. Jest jej znacznie więcej, niż na 2 porcje, więc możesz ją zużyć podczas kolejnego śniadania lub zamrozić. Choć bardziej prawdopodobne, że po prostu schrupiesz wszystko „w międzyczasie” tak jak ja, bo orzeszki zapieczone z syropem klonowym są przepyszne!

• Kiedy orzechy będą w piekarniku, przygotuj resztę: płatki owsiane z sokiem marchwiowym delikatnie podgrzej na małym ogniu (tak, aby się nie zagotowały).

• Obierz marchew, zetrzyj ją na małych oczkach i dodaj do owsianki.

• Przypraw owsiankę 1 łyżeczką soku z cytryny i korzennymi przyprawami.

• Przełóż owsiankę do miseczek i podawaj z dodatkiem jogurtu naturalnego i posypką orzechową. Nie ma znaczenia czy użyjecie takiego fancy słoiczka jak na zdjęciach, czy plastikowej miseczki dziecka Owsianka marchewkowa zawsze smakuje jak niebo w gębie! Smacznego!


Książka, która sprawia, że chce się zdrowo jeść

Przepis na owsiankę pochodzi z książki My New Roots. Inspirujące przepisy kuchni roślinnej na każdą porę roku autorstwa Sarah Britton. Książka została wydana w zeszłym roku przez Wydawnictwo Marginesy, ale ja odkryłam ją stosunkowo niedawno, z czego niezmiernie się cieszę. Jest tak pięknie wydana i tak apetyczna, że aż chce się zdrowo gotować! Wyobraźcie sobie taki dzienny jadłospis:

Śniadanie – Owsianka marchewkowa z orzechową posypką, którą dziś Wam polecam
II Śniadanie – Smoothie jagodowe na mleku kokosowym, z kardamonem i chia
Obiad – Soczewica z sosem tzatziki, kawałkami awokado i pędami groszku (o przepysznych mikroliściach groszku pisałam kiedyś tutaj)
Deser – Miętowe sandwicze lodowe z nerkowców, awokado i czekoladowych domowych ciasteczek raw
Kolacja – Aromatyczna sałatka z rukoli, porzeczek, kaszy jaglanej, pistacji i… kwiatów nasturcji

Brzmi przepysznie, prawda? Wszystkie przepisy znajdziecie w książce. „Kuchnia roślinna” w nazwie jest trochę myląca, bo w wielu przepisach pojawia się ser kozi lub jogurt naturalny, ale z powodzeniem można z niego zrezygnować lub czymś zastąpić, jeśli zależy Wam, aby danie było wegańskie. Książkę w najniższej cenie znajdziecie tutaj:

>> link do Ceneo <<


Dzisiejszy przepis na owsiankę dość mocno zmodyfikowałam: zamiast mieszanki płatków użyłam płatków owsianych, zamiast pekanów użyłam orzechów włoskich (smakują prawie identycznie, a są o wiele łatwiej dostępne), zamiast syropu z brązowego ryżu dodałam syropu klonowego, a ponadto zrezygnowałam z imbiru (na który mój mąż jest uczulony) oraz płatków kokosowych (których mężu po prostu nie lubi, ku mojemu ubolewaniu ).

Sarah to autorka popularnego bloga My New Roots, który możecie kojarzyć dzięki przepisowi na chleb zmieniający życie, który w 2013 roku podbił również polską blogosferę kulinarną. Przepis na wspomniany chleb bez mąki, opublikowały m.in. Jadłonomia i Moje Wypieki, oczywiście podając źródło oryginalnego przepisu. To dobra praktyka w blogosferze, niestety niezbyt powszechna.


Dlaczego blogerzy nie podają źródła przepisu?

Bo że nie podają, to fakt. Na blogach kulinarnych i lifestyle’owych można trafić na przepisy skopiowane z książek lub innych blogów, bez wzmianki o źródle.

Gdzie kończy się inspiracja, a zaczyna plagiat? Zresztą w przypadku inspiracji również warto podać źródło – to żadna ujma! Zwróćcie uwagę z jaką klasą robi to autorka bloga Moje Wypieki, Dorota Świątkowska. Wielokrotnie piekła ciasta w oparciu o przepisy Nigelli Lawson, Jamiego Olivera czy bloga White Plate, i podawała źródło, co w żaden sposób nie wpłynęło negatywnie na jej autorytet jako blogerki i cukiernika. Wręcz przeciwnie – we mnie ten fakt wzbudził jeszcze większy szacunek.

Dlatego, jeśli prowadzicie własne blogi, nigdy nie bójcie się podawać źródła przepisu! Jego podanie wyjdzie Wam tylko na dobre Zróbcie swoje zdjęcia, opiszcie co zmodyfikowaliście, co się sprawdziło, a co nie udało – to cenne wskazówki dla Czytelnika.

Kończąc temat, obiecuję Wam, że w przypadku tzw. inspiracji, zawsze będę podawać źródło przepisu, ponieważ po pierwsze – to po prostu uczciwe, a po drugie – to żaden dyshonor dla blogera gotować z cudzych przepisów. Nie czuję potrzeby plagiatowania cudzych przepisów, aby uchodzić za kulinarny autorytet Receptury, które publikuję w ramach cyklu Sezonowa Szmuglerka opracowałam samodzielnie. Raz wyszło lepiej, raz gorzej, ale tak naprawdę wystarczy mi, kiedy moje dzieci łaskawie zjedzą to, co im matka w pocie czoła upichciła. Niczego więcej do szczęścia mi nie potrzeba!


Jedliście kiedykolwiek ciacho marchewkowe? Jak spodobał Wam się dzisiejszy przepis? Spróbujecie?
Macie ulubione książki kucharskie, które inspirują Was do zdrowego gotowania, tak jak mnie My New Roots?

Renia-podpis


Sezonowa Szmuglerka – moje wege przepisy na cały rok.
Dla całej rodziny: rodziców, dzieci i maluchów, którym rozszerzacie dietę metodą BLW.

Sezonowa Szmuglerka - STYCZEŃ Sezonowa Szmuglerka - luty FB Sezonowa Szmuglerka - MARZECSezonowa Szmuglerka - KWIECIEŃ Sezonowa-Szmuglerka-MAJ-T Sezonowa Szmuglerka - czerwiec66

Sezonowa Szmuglerka - lipiecSezonowa Szmuglerka - sierpienSezonowa Szmuglerka - wrzesien

Sezonowa Szmuglerka - PAŹDZIERNIK nr 3Sezonowa Szmuglerka - LISTOPAD Sezonowa Szmuglerka - GRUDZIEŃ2

 



Chcesz być na bieżąco?
Polub blog na Facebooku:



Spodobało Ci się?
Będzie mi miło, jeśli polubisz lub udostępnisz ten tekst:


…albo zostawisz komentarz poniżej ↓
Dziękuję!



 

To również może Cię zainteresować:




Poprzedni wpis
Następny wpis

Miłośniczka drapania po pleckach. Matka, która odpuściła. Zamiast rodzicielskiej spiny i perfekcjonizmu woli święty spokój, puzzle, skakanie po kałużach i książki Astrid Lindgren. Mieszka w Warszawie, ale pisze o Skandynawii, którą kocha, lubi, szanuje... i odwiedza kiedy tylko ma okazję. Szczęśliwa żona mężczyzny z dalekiej północy. Rozpieszcza na potęgę - głównie siebie i męża... a dzieci tylko od czasu do czasu :)

  • Ann

    Jaki super pomysł! Uwielbiam owsiankę, a w takiej formie jeszcze jej nie jadłam

  • Rewelacyjny przepis! Chętnie wypróbuję

  • Anna Rydz

    Reniu, zrobiłam i wlasnie pochłaniam. Nie jestem miłośniczka owsianki ale w Twojej wersji – pycha! Chociaż nie jestem pewna, czy smakuje jak ciasto marchewkowe Posypka obłędna!! Syn niestety „zaspał” do żłobka więc nie miał szansy się wypowiedzieć. Właśnie – czy owsianka zalana sokiem może stać dłużej niż przez noc?
    Mam też pytanie o walory wizualne U Ciebie owsianka wyszła bardziej gładka, jakby zmiksowana. U mnie wyraźnie wyróżnia się stara marchewka (chociaż jest stara na najmniejszych oczkach). Będę eksparymentować.
    Dzięki za przepis!

Inline
Inline