8 naukowych faktów o więzi mamy i dziecka: noszenie i bliskość, mentalizacja, zsynchronizowane mózgi i inne najnowsze badania


Jaką rolę odgrywa więź dziecka z rodzicami? Z ewolucyjnego punktu widzenia dzieci przywiązują się do rodziców, aby przeżyć. Dziecko, które ma zdrową więź z rodzicami, postrzega rodzica jako bezpieczną przystań, swoją „bazę”. Kiedy dziecko odczuwa stres, ból lub inne negatywne emocje, szuka wsparcia mamy lub taty i w ich towarzystwie wycisza się i regeneruje. Posiadając taką bezpieczną „bazę” dziecko śmielej i chętniej obserwuje i bada otoczenie. Lepiej się rozwija, mając poczucie bezpieczeństwa i świadomość, że zawsze ma „drogę odwrotu”. Właśnie do takiej zdrowej relacji dąży rodzicielstwo bliskości.

Nauka jest o krok bliżej zrozumienia w jaki sposób niemowlęta budują więź z rodzicami. Naukowcy badają jak noszenie, dotyk i szeroko pojęta bliskość wpływają na rozwój malucha. Sprawdźcie co wykazały badania, których wyniki opublikowano w 2017 i 2018 roku.


1. Noszenie i przytulanie dzieci ma wpływ na ich DNA

Według najnowszej wiedzy (link do źródła) bliski kontakt z mamą lub tatą zmienia DNA dziecka. Gdy maluchy biorące udział w badaniu miały miały 5 tygodni, naukowcy poprosili ich rodziców, aby dokładnie notowali ilość kontaktu z rodzicami oraz zachowania swoich dzieci (takich jak sen, płacz, karmienie itd.). Następnie, gdy dzieci miały 4,5 roku, pobrano i przeanalizowano próbki ich DNA. Rozwój i tzw. wiek epigenetyczny dzieci, które doświadczyły mniej bliskości, był niższy, niż wskazywał na to ich wiek. Stwierdzono, że te DNA dzieci często i rzadko dotykanych, noszonych itd. różniło się w 5 obszarach odpowiedzialnych za układ odpornościowy i metabolizm.

Według autorów to pierwsze badanie, które udowadnia, że czynności tak proste jak przytulanie i noszenie dzieci w pierwszych miesiącach życia, ma głębokie i długotrwałe konsekwencje dla ekspresji genetycznej. Naukowcy podkreślają, że te różnice wymagają dalszych badań pod kątem ich wpływu na zdrowie i rozwój dzieci. Czekamy z niecierpliwością! Tym bardziej, jeśli dalsze badania pozwolą raz na zawsze obalić mity typu „nie noś, bo się przyzwyczai”


2. Dzięki dotykowi dzieci rozpoznają części ciała na długo przed tym, zanim poznają ich nazwy

Dotyk to zmysł, który odgrywa kluczową rolę w pierwszych dniach i miesiącach życia małego człowieka. Jest w tym okresie ważniejszy, niż którykolwiek z pozostałych zmysłów: wzrok, słuch, smak i węch. Pomimo to zmysł dotyku wciąż nie został dokładnie przebadany. Naukowcy wiedzą już sporo o tym, jak mózg dziecka reaguje na widok mamy lub dźwięk jej głosu. Natomiast stosunkowo niewiele na temat reakcji mózgu malucha na dotyk.

Naukowcy z Uniwersytetu w Waszyngtonie w jednym z najnowszych badań (źródło), wykazali w jaki sposób mózg niemowląt przetwarza i interpretuje dotyk oraz wykorzystuje go do nauki. Badanie obejmowało rejestrowanie czynności mózgu dziecka m.in. podczas dotykania dłoni i stóp niemowlęcia przez rodzica. Zarejestrowano, że w małym mózgu powstają wówczas połączenia nerwowe niezbędne do uczenia się, empatii oraz umiejętności naśladowania. Wszystkie wspomniane umiejętności odgrywają kluczową rolę w rozwoju społecznym dziecka.

Co istotne, tworzenie nowych połączeń w mózgu dziecka zachodzi nie tylko wtedy, gdy rodzic lub opiekun dotyka dłoni lub stópki dziecka, ale również wtedy, gdy dziecko OBSERWUJE, jak dorośli dotykają swoich dłoni i stóp! Badacze zarejestrowali aktywność tych samych obszarów mózgu zarówno w przypadku „odczuwanego dotyku”, jak i „obserwowanego dotyku”. Niesamowite, prawda? Technika obrazowania mózgu umożliwiła naukowcom wychwycenie u niemowląt pierwszego poczucie własnego „ja”, które w kolejnych latach i miesiącach stanowi podstawę do rozwoju społecznego malucha.

Naśladowanie to potężne narzędzie umożliwiające niemowlęciu uczenie się. Aby je wykorzystać, aby odtworzyć ruch osoby dorosłej lub starszego rodzeństwa, niemowlę musi znaleźć odpowiedniki swojego ciała w ciele dorosłego: ręka to ręka, noga to noga itd. Naukowcy zastanawiali się, jak niemowlęta tworzą takie połączenie. Dotyk jest kluczowym kanałem komunikacji dzieci z rodzicami, na długo przed tym, kiedy dzieci opanują rozumienie i używanie mowy. Dzieci rozpoznają części ciała, jeszcze zanim poznają ich nazwy! Dzieje się tak dzięki „neurologicznej mapie ciała”, którą maluchy budują w swoich małych mądrych mózgach – to milowy krok w ich społecznym rozwoju. Na tej zasadzie dzieci uczą się od dorosłych oraz od innych dzieci.

Z czasem dzieci doskonalą tę umiejętność. Uwielbiam obserwować małe dzieci naśladujące prace domowe wykonywane przez rodziców. Zwróciłyście uwagę, że maluchy często mają „fazę” na zamiatanie, ładowanie pralki albo sprzątanie zmywarki? W żłobku nasza Irka podbija serca opiekunek tym, że równiutko wsuwa pod stoły wszystkie krzesełka, a najmniejsze paproszki zbiera z podłogi i zanosi do kosza na śmieci. I na pewno nie wyniosła tego z domu, bo wcale nie jesteśmy ortodoksyjnymi czyściochami! W pedagogice Montessori ten etap to tzw. faza wrażliwa na porządek. Każde dziecko ją przechodzi (w różnym wieku) – warto wyłapać ten moment i wykorzystać go, np. do wyrobienia nawyku sprzątania po zabawie.


3. Zsynchronizowane mózgi mamy i dziecka

To nie telepatia!” – uspokajają autorzy badania na temat synchronizacji fal mózgowych mamy i dziecka. Naukowcy odkryli, że w wyniku kontaktu wzrokowego z niemowlakiem fale mózgowe rodzica i dziecka „synchronizują się”, a to ułatwia komunikację, naukę i rozwój społeczny dziecka.

Kiedy dorosły i niemowlę patrzą na siebie nawzajem, sygnalizują swoją dostępność i zamiar komunikowania się ze sobą. To przygotowuje „rozmówców” do porozumienia się, jak zwiększyć skuteczność rozmowy i nauki itd.

Badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Cambridge (źródło) przy pomocy elektroencefalografu porównali aktywność mózgu matek i dzieci w 3 sytuacjach:
1) rodzic utrzymuje kontakt wzrokowy z dzieckiem
2) rodzic odwraca wzrok
3) rodzic odwraca głowę, ale nadal utrzymuje kontakt wzrokowy

Jak można się domyślać przy pkt nr 1 wystąpiła synchronizacja fal mózgowych mamy i dziecka, ale to przy pkt nr 3 była najsilniejsza: największy efekt synchronizacji nastąpił, gdy mama odwróciła głowę, ale jej oczy wciąż patrzyły na niemowlę. Naukowcy wyjaśniają, że takie spojrzenie jest z punktu widzenia rozmówcy najbardziej intencjonalne, a więc jest dla niemowlęcia najsilniejszym sygnałem, że dorosły chce się z nim porozumieć.


rozwój społeczny dziecka


4. Budowanie więzi poprzez… śpiewanie

Śpiewanie dzieciom występuje na całym świecie, niezależnie od kultury i tradycji, w jakiej wychowuje się dziecko. Śpiew wytrzymuje próbę czasu – w przeciwieństwie do mody na rozmaite metody wychowawcze, które przychodzą i odchodzą. Jak się okazuje, piosenki i kołysanki odgrywają znacznie większą rolę, niż nam się wydaje.

Naukowcy zbadali zachowanie niemowląt w reakcji na śpiew i porównali to z innymi interakcjami z mamą, np. z czytaniem książek i zabawą zabawkami (źródło). Zaobserwowali, że:

  Zaangażowanie i utrzymywaniu uwagi niemowlęcia podczas śpiewania przez matkę jest znacznie bardziej skuteczne, niż podczas słuchania nagranej muzyki, a jednocześnie tak samo skuteczne jak podczas czytania książek lub gry zabawkami

  Matki intuicyjnie dostosowywały ton, tempo lub klucz śpiewania do zaangażowania dziecka – dzięki temu ich piosenki były „spersonalizowane”. Matki na całym świecie śpiewają swoim dzieciom w podobny sposób, a niemowlęta wolą te „spersonalizowane” piosenki, dostosowane do ich zachowania.

  Dzieci matek cierpiących na depresję poporodową również były zaangażowane podczas śpiewania, ale matki nie potrafiły dostosować nastroju śpiewu tak jak wspomniano powyżej. Natomiast nawet w tych trudnych przypadkach śpiew nadal jest dobrym sposobem na budowanie więzi z dzieckiem i wzmacnianie wiary w rodzicielskie kompetencje.


5. Mentalizacja i wrażliwość rodziców odgrywają kluczową rolę w budowaniu więzi

Mentalizacja to umiejętność „dostrojenia się” mamy lub taty do myśli i uczuć dziecka, ściśle zależna od poziomu wrażliwości rodzica. Odgrywa ona kluczową rolę w budowaniu więzi. W 2017 roku badacze z Uniwersytetu w Amsterdamie (źródło) sprawdzili:
• jaka jest zależność pomiędzy poziomem wrażliwości rodziców a więzią niemowlę-rodzic
w jakim stopniu matki są „dostrojone” do myśli i uczuć dziecka

W trakcie badania naukowcy analizowali czynności podejmowane przez rodziców w trakcie opieki nad dzieckiem i prosili ich o interpretację zachowania dziecka. Jak można się domyślać: im większa wrażliwość i empatia rodziców, tym głębsza i zdrowsza więź z dzieckiem.

Badania pokazały, że rodzice „mentalizują” w różnym stopniu. Czasem rodzice nie rozumieją dlaczego dziecko jest niespokojne. Każdy rodzic czasem błędnie odczyta sygnały dziecka, więc nie ma się co trząść nad każdą pomyłką Jednak gdy zdarza się to na tyle często, że przyćmiewa relację dziecko-rodzic, może mieć negatywny wpływ na rozwój społeczny malucha.

Jakie czynniki wpływają negatywnie na zdolność rodziców do mentalizacji?
• Stres związany z rodzicielstwem, związkiem, pracą itd.
Brak przekonania, że dziecko ma prawo do negatywnych emocji
Przecenienie umiejętności dziecka (np. do panowania nad emocjami, złośliwego zachowania)
Słaba więź rodzica z własnymi rodzicami – można powiedzieć, że w pewnym stopniu umiejętność „mentalizacji” przechodzi z pokolenia na pokolenie, a więc rodzic, który ma kiepską relację z własnymi rodzicami, może mieć trudności z odczytaniem uczuć innych ludzi.


6. Narodziny mózgu matki

Być może nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale natura pomaga nam w zrozumieniu dziecka, przygotowując nasze mózgi do komunikacji z tajemniczym noworodkiem i zbuntowanym dwulatkiem

Naukowcy z Uniwersytetu w Barcelonie zbadali, jak mózg matki zmienia się w trakcie ciąży, aby jak najlepiej „dostroić się” do noworodka (źródło). To podobno pierwsze badanie, które jednoznacznie udowodniło, że ciąża powoduje długotrwałe zmiany w strukturze mózgu, mające na celu ułatwienie mamie interakcji z dzieckiem i opieki nad nim.

Badacze porównali strukturę mózgu kobiet przed i po pierwszej ciąży i zarejestrowali zmiany w morfologii mózgu, które utrzymywały się przez co najmniej dwa lata po porodzie.

I teraz trzymajcie się mocno: podczas ciąży znikają nam szare komórki! Ale spokojnie, to nie ma nic wspólnego z pieluszkowym zapaleniem mózgu, ani rodzeniem mózgu razem z łożyskiem Wprawdzie ubywa nam trochę istoty szarej, ale to pozytywny proces. Według naukowców, to mechanizm podobny do procesu, który ma miejsce w okresie dojrzewania, kiedy słabe synapsy są eliminowane ustępując miejsca bardziej wydajnym i wyspecjalizowanym sieciom neuronowym. To proces adaptacyjny, specjalizacja mózgu do roli macierzyństwa.


rozwój społeczny dziecka


7. Nieważne z jakiego kraju pochodzisz – mózg matki reaguje tak samo na dziecięcy płacz

Naukowcy zbadali interakcje między matkami a ich 5-miesięcznymi niemowlętami. Obserwacje prowadzono w ich domach, aby zachować jak najbardziej naturalne warunki. W badaniu wzięła udział grupa 684 matek z 11 krajów reprezentujących skrajnie różne kultury (źródło).

Obrazowanie mózgu matek metodą rezonansu magnetycznego wykazało, że płacz niemowlęcia aktywował te same obszary mózgu, zarówno u młodych, jak i u doświadczonych matek – były to obszary odpowiedzialne za ruch, mowę i słuch. Dlatego bez względu na to, z jakiego kraju pochodziły, matki słysząc płacz dziecka najczęściej wybierały jedno z dwóch zachowań: brały dzieci na ręce i nosiły je lub rozmawiały z płaczącym dzieckiem. Reakcje matek na płacz niemowlęcia są więc ściśle określone i uniwersalne dla różnych kultur.


8. Wsparcie rodzica, gdy dziecko odczuwa negatywne emocje, jest kluczowe dla jego rozwoju emocjonalnego i społecznego

Badania sugerują, że zachowania niewspierające (w tym ignorowanie uczuć dziecka, grożenie, karanie, mówienie, że przesadza i nadmiernie coś przeżywa) może uniemożliwić dzieciom nauczenie się skutecznego radzenia sobie z emocjami. W teorii wszystkie wiemy jak reagować, gdy dziecko ma napad złości lub rozpaczy: towarzyszyć, wspierać, nazywać uczucia i tak dalej. Popieram! Ale co w sytuacji, gdy mama też jest zestresowana?

Trudno się nie zestresować, gdy maluch wpada w histerię, leży plackiem na chodniku i od 10 minut (które wydają Ci się wiecznością) nie reaguje na pocieszanie, a w dodatku szczeka na Was pies sąsiadki, a jego pani dorzuca swoje trzy grosze.

Naukowcy badają podobne sytuacje, aby sprawdzić jak negatywne emocje dziecka wpływają na poziom stresu matki (źródło), ale mają jedną radę: aby ogarnąć emocje dziecka, musimy najpierw nauczyć się radzić sobie z własnymi emocjami. Czego Wam i sobie życzę


Założę się, że czytając powyżej o „odkryciach” naukowców niejeden raz pomyślałaś: „Przecież to oczywiste! Intuicja od zawsze tak mi podpowiadała. Każda matka to wie!” Cóż! To oznacza, że jednak nie jesteśmy tak kiepskimi matkami, za jakie czasem się uważamy. Jesteśmy super! Ale przecież w swej macierzyńskiej skromności nie będziemy się przechwalały, że naukowcy tylko tracą czas, a my od początku WIEDZIAŁYŚMY LEPIEJ!

Dajcie znać, które ciekawostki naukowe najbardziej Was zainteresowały. Czy wykorzystacie je w dyskusji z niedowiarkami i głosicielami teorii „nie noś, bo przyzwyczaisz?”

PS. Nawet nie wiecie, ile frajdy sprawia mi śledzenie badań naukowych na temat rozwoju dzieci i przekazywanie ich Wam w przystępny sposób. Czuję się wtedy znów jak studentka Uniwersytetu Wrocławskiego, czyli co najmniej 10 lat młodziej Zaglądajcie na blog regularnie, mam w planach jeszcze kilka ciekawych tematów. Partnerem cyklu jest marka Enfamil, która popularyzuje wiedzę na temat rozwoju dzieci, w tym pokonywanych przez nie kroków milowych. Ciekawe materiały filmowe na ten temat znajdziecie na kanale YouTube marki Enfamil.


Miłego dnia!

Renia-podpis

Cytowane prace naukowe:

  1. S.R. Moore, L.M. McEwen, J. Quirt, A. Morin, S.M. Mah, R.G. Barr, W.T. Boyce, M.S. Kobor (2017) „Epigenetic correlates of neonatal contact in humans.” Development and Psychopathology >> LINK

  1. A.N. Meltzoff, R.R. Ramírez, J.N. Saby, E. Larson, S. Taulu, P.J. Marshall (2018) „Infant brain responses to felt and observed touch of hands and feet: an MEG study.” Developmental Science >> LINK

  2. V. Leong, E. Byrne, K. Clackson, S. Georgieva, S. Lam, S. Wass (2017) „Speaker gaze increases infant-adult connectivity.” Proceedings of National Academy of Sciences >> LINK

  1. S. de l’Etoile (2017) „Mothers and infants connect through song.” ScienceDaily >> LINK

  2. M. Zeegers, C. Colonnesi, G.J. Stams, E. Meins (2017) „Mind matters: A meta-analysis on parental mentalization and sensitivity as predictors of infant–parent attachment.” Psychological Bulletin >> LINK

  1. E. Hoekzema, E.Barba-Müller, C. Pozzobon, M. Picado, F. Lucco, D. García-García, J. C. Soliva, A. Tobeña, M. Desco, E.A. Crone, A. Ballesteros, S. Carmona, O. Vilarroya. (2016) „Pregnancy leads to long-lasting changes in human brain structure.” Nature Neuroscience >> LINK

  1. M.H. Bornstein, D.L. Putnick, P. Rigo, G. Esposito, J.E. Swain, J. Suwalsky, X. Su, X. Du, K. Zhang, L.R. Cote, N. De Pisapia, P. Venuti (2017) „Neurobiology of culturally common maternal responses to infant cry.” Proceedings of the National Academy of Sciences >> LINK

  1. N. Ravindran, N.L. McElwain, D. Berry, L. Kramer (2017) „Mothers’ Dispositional Distress Reactivity as a Predictor of Maternal Support Following Momentary Fluctuations in Children’s Aversive Behavior.” Developmental Psychology >> LINK

Źródło zdjęć: pexels.com (CC0)




To również może Cię zainteresować:

>> Pocieszając płaczące dziecko, zwiększasz jego odporność na stres w dorosłym życiu

>> 8 ważnych aspektów rozwoju. Twoje dziecko wspina się na meble? Nie powstrzymuj go!

>> Proste zabawki DIY inspirowane pedagogiką Montessori (wiek 18-24 mcy)

>> Jak pieluchy i trening nocnikowy wpływają na rozwój dziecka?

>> Nauka podpowiada rodzicom, jak nie zepsuć poczucia własnej wartości dziecka

>> Faworyzowanie jednego dziecka jest powszechne wśród rodziców – to naukowo udowodnione!

Poprzedni wpis
Następny wpis

Miłośniczka drapania po pleckach. Matka, która odpuściła. Zamiast rodzicielskiej spiny i perfekcjonizmu woli święty spokój, puzzle, skakanie po kałużach i książki Astrid Lindgren. Mieszka w Warszawie, ale pisze o Skandynawii, którą kocha, lubi, szanuje... i odwiedza kiedy tylko ma okazję. Szczęśliwa żona mężczyzny z dalekiej północy. Rozpieszcza na potęgę - głównie siebie i męża... a dzieci tylko od czasu do czasu :)