Jak odstawić dziecko od piersi? (łagodnie i w duchu rodzicielstwa bliskości)

Odstawienie dziecka od piersi powinno być wyłącznie decyzją mamy lub jej dziecka. Tak jest w teorii, bo w praktyce wiemy, że bywa różnie: na początku laktacji kobiety nie otrzymują odpowiedniego wsparcia, a kiedy już karmią bywa, że odczuwają presję otoczenia. Wiecie, chodzi o te wszystkie troskliwe rady warte tyle co paproch w pępku

„Przecież Twoje mleko nie ma już żadnych wartości odżywczych”
„Zniszczysz sobie zdrowie”
„Im dłużej karmisz, tym trudniej będzie odzwyczaić dziecko”
„Karmienie takiego dużego dziecka to dewiacja i patologia!”

Każde dziecko karmione piersią kiedyś trzeba od tej piersi odstawić – to jasne. Ale kto o tym decyduje?

Jeśli odstawienie jest wskazane ze względów zdrowotnych, okej. Ale jeśli presję wywierają osoby postronne lub członkowie rodziny, nie przejmujcie się. Nie warto. Te przykre i krzywdzące uwagi wynikają zazwyczaj z uprzedzeń, a nie z wiedzy.


Nie ma idealnego momentu na odstawienie od piersi

WHO nie wskazuje takiej granicy. Skład pokarmu zmienia się wraz z potrzebami małego ssaka i nie ma takiego momentu, w którym z piersi leciałaby „sama woda”

O czego zależy więc długość karmienia piersią? Od decyzji dziecka (które czasem samo rezygnuje z piersi) oraz matki, która podejmując tę trudną decyzję, bierze pod uwagę dobro dziecka i swoje. Tak, dobro kobiety i jej samopoczucie jest tu równie ważne! Przecież dziecko wyczuje niechęć mamy, która jest już zmęczona karmieniem. Jeśli taki stan się utrzymuje – jeśli mama jest pewna, że nie chce już karmić, to naprawdę lepiej, żeby przestała.

Jestem ogromną fanką karmienia piersią! Ale jednocześnie rozumiem kobiety, które nie karmią. Współczuję tym, które bardzo chciały, lecz im się nie udało. Staram się rozumieć te, które z różnych względów traktują karmienie piersią z niechęcią. Każda z nas ma swoje powody. Oczywiście warto edukować, pomagać, wspierać kobiety, ale nie mamy prawa wchodzić z butami w czyjeś życie, prześwietlać przeszłości i kwestionować decyzji. Ba! Nie mamy nawet prawa wypytywać o powody, bo może matka wcale nie chce ich ujawniać.


Każda mama i dziecko ma swoją historię

Niektóre kobiety same decydują o odstawieniu dziecka od piersi, inne ze względów zdrowotnych są do tego zmuszone z dnia na dzień.

Warto też pamiętać, że każda mama ma swoje własne, indywidualne cele karmienia piersią i uzależniają długość karmienia od ich osiągnięcia. To z tego względu czekam z odstawieniem, aż minie jesienno-zimowy okres infekcji.

Poza tym karmienie to przede wszystkim wygoda! Jako średnio ogarnięta matka jestem ogromnie wdzięczna, że mogę korzystać z tego dobrodziejstwa. I jestem ogromną szczęściarą, że po dwóch cc nie miałam żadnego problemu z przystawianiem dzieci i rozkręceniem laktacji.

Potem bywało różnie. Karmienie Romka było bezproblemowe, ale karmienie Irki to hormonalna huśtawka, hiperlaktacja i bolesne zastoje co najmniej raz w miesiącu. Można się przyzwyczaić Chyba po prostu się starzeję!

Zobacz też: Moja (wyboista) droga mleczna


Decyzja o odstawieniu

Wierzę, że mama podejmując decyzję od odstawieniu dziecka, rozważyła wszystkie „za” i „przeciw”. Ja też właśnie skłaniam się ku tej decyzji. Starszego syna karmiłam 2 lata i 5 miesięcy. Córkę karmię 2 lata i planuję odstawić na wiosnę.

Odstawienie Romka przebiegło bardzo łagodnie, ale miałam wyrzuty sumienia. Nie dlatego, że go odstawiłam, ale dlatego, że okłamuję go, że „mleczko się skończyło”.

Żadne z moich dzieci nie przejawiało chęci samoodstawienia, nie mieliśmy też po drodze żadnych laktacyjnych kryzysów. Decyzja o odstawieniu wychodzi więc ode mnie i nie ukrywam tego. Nie mam poczucia winy. Jedynie mały smutek, bo już prawdopodobnie nikogo więcej karmić nie będę. Kończy się coś pięknego. Zależy mi, aby poprowadzić ten proces jak najłagodniej, w duchu rodzicielstwa bliskości.

Odstawienie jest trudne dla obu stron:
• dla dziecka, bo dla niego ssanie piersi to nie tylko zaspokajanie głodu
dla matki, bo po zakończeniu karmienia czuje nie tylko „odzyskaną wolność” Może czuć się też mniej potrzebna lub przygnębiona (ze względu na spadek poziomu prolaktyny i oksytocyny).

Znam więc temat w teorii i w praktyce, ale przed odstawieniem Irki nie zaszkodzi się dokształcić Dlatego planuję odbyć kurs online „Jak łagodnie zakończyć karmienie piersią?” stworzony przez Magdalenę Komstę i Zuzannę Antecką.


Kurs online „Jak łagodnie zakończyć karmienie piersią?”

Magdalena Komsta to mama-psycholożka, promotorka karmienia piersią i doula w jednym, a także autorka bloga Wymagajace.pl.

Zuzanna Antecka jest dietetykiem, psychologiem i autorką bloga o pozytywnym żywieniu dzieci Szpinakrobibleee.pl.

Wielokrotnie przekonałam się, że Magda i Zuzia są świetnymi ekspertkami, a ich podejście wpisuje się w rodzicielstwo bliskości. Mam ogromne zaufanie do wiedzy i fachowości dziewczyn i jestem przekonana, że tym razem również stworzyły coś wyjątkowo wartościowego.

Kurs składa się z 12 nagrań video. Jest podzielony na część psychologiczną i żywieniową, z których dowiecie się:

Część psychologiczna (Magdalena Komsta)

– do kiedy warto karmić piersią i czym jest samoodstawienie

– czy Twoje dziecko nadal powinno być karmione piersią na żądanie

– czy leczenie, powrót do pracy, wyjazdy mamy, adaptacja do żłobka, starania lub zajście w kolejną ciążę oznaczają konieczność odstawienia dziecka od piersi

– czy zakończenie karmienia sprawi, że będziesz bardziej wypoczęta, a Twoje dziecko przestanie się budzić w nocy

– jak zmniejszyć liczbę karmień w ciągu dnia

– kiedy i jak w łagodny sposób odstawić nocne karmienia

– jak poradzić sobie z emocjami po podjęciu decyzji o końcu “drogi mlecznej”

 

Część żywieniowa (Zuzanna Antecka)

– jak Twoja dieta wpływa na wartość odżywczą mleka

– jakie alergeny przenikają do mleka matki

– jak komponować swoją dietę, gdy dziecko ma alergie

– jakie mleko podać dziecku po zakończeniu karmienia piersią

– kiedy mleko modyfikowane jest dobrym rozwiązaniem i w czym najlepiej je podawać

– mleko roślinne, czy to rzeczywiście mleko

– czy moje dziecko zacznie jeść więcej pokarmów stałych, gdy przestanę je karmić piersią

– jak zachęcić dziecko do jedzenia pokarmów stałych

– wapń, żelazo, białko tłuszcz – najważniejsze składniki w diecie małego dziecka

– woda w diecie dziecka



KURS MOŻECIE KUPIĆ >> TU

od poniedziałku 12 lutego do czwartku 15 lutego

Wersja STANDARD to koszt 129 zł

Wersja VIP to koszt 269 zł (zawiera dodatkowo indywidualny jadłospis przygotowany przez Zuzannę Antecką oraz godzinną konsultację online z Magdaleną Komstą)



Jeśli znacie mamę, która przymierza się do zakończenia karmienia piersią, śmiało udostępniajcie ten wpis. Nawet guziczek Wam zrobiłam

Dajcie znać w komentarzu, czy – podobnie jak ja – myślicie właśnie o odstawieniu swoich ssaków od piersi. Jak planujecie się do tego zabrać? Powodzenia!


Renia-podpis


Tradycyjnie na koniec niechlubne kulisy sesji zdjęciowej, której owocem jest tytułowa fotka

Poprzedni wpis
Następny wpis

Miłośniczka drapania po pleckach. Matka, która odpuściła. Zamiast rodzicielskiej spiny i perfekcjonizmu woli święty spokój, puzzle, skakanie po kałużach i książki Astrid Lindgren. Mieszka w Warszawie, ale pisze o Skandynawii, którą kocha, lubi, szanuje... i odwiedza kiedy tylko ma okazję. Szczęśliwa żona mężczyzny z dalekiej północy. Rozpieszcza na potęgę - głównie siebie i męża... a dzieci tylko od czasu do czasu :)

Inline
Inline