10 sprawdzonych książeczek o autach (wiek 0-4 lat)
Polecam 10 ukochanych książek Potomka – znawcy samochodów, budowy silnika i innych motoryzacyjnych bajerów.

Jeśli od jakiegoś czasu czytacie Dzikie Ziemniaki, pewnie wiecie już, że samochody to największa miłość i pasja naszego dziecka. W wieku 1,5 roku, błądząc po osiedlowych parkingach, uczył się pierwszych nazw marek. Teraz, w wieku prawie 3 lat, zna na pamięć wszystkie sezony Wheeler Dealers i rozpoznaje fury na podstawie sylwetki, nie widząc symbolu marki (np. mikroskopijne auta na horyzoncie, w gazetach lub nieoznakowane zabawki).
Wszelkie zabawy związane z autami to dla Potomka mega radocha – dotyczy to zarówno resoraków, jak i rysowania, lepienia z plasteliny, biegów à la wyścigi, budowania garażu, parkingu, a także czytania książeczek.

Poniżej 10 sprawdzonych przez nas książek na temat motoryzacji. Uporządkowałam je w kolejności zgodnej z wiekiem: pierwsza pozycja nadaje się dla dzieci około 1 roku, kolejne są odpowiednie dla dzieci coraz starszych.
Autorem dzisiejszych fotek jest Mężu. Kiedy chodzę do pracy, nie mam możliwości cyknięcia zdjęć na bloga w dobrym świetle Poprosiłam Męża, aby pokazał też wnętrze książek, abyście mogli ocenić czy będą OK dla Waszych dzieciaków. No to lecimy:

1) „Pracujące pojazdy. Zostaw to mnie!”

Taro Miura, Wyd. Tako

To jedna z trzech książeczek z serii „Pracujące pojazdy”. Cała seria ma wspaniałą oprawę graficzną – nieco podobną do „Kto się schował?” Satoru Onishi, o której pisałam tutaj: Książeczki rozwijające spostrzegawczość (wiek 1,5 roku).

Pozostałe pozycje z tej serii to „Czy dosięgnie?” i „Hej ho!”. Oczywiście można kupić wszystkie, ale je nie lubię kupować książeczek seriami. Wybrałam „Zostaw to mnie!”, ponieważ dodatkowo przemycono w niej wątek życzliwości i pomocy.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

2) „Auto Maksa”

Barbro Lindgren, Eva Eriksson, Wyd. Zakamarki

Na pewno znacie tę popularną serię. Dzieci uwielbiają książeczki o Maksie. Tylko ta część  dotyczy aut, pozostałe to historie o pieluszce, smoczku, wózku, piłce, lampie itd. Według mnie morał niektórych historyjek jest dziwny, a co najmniej niejasny, ale tak już bywa w książkach skandynawskich autorów.

SONY DSC

SONY DSC

3) “Wiosna na ulicy Czereśniowej”

Rotraut Susanne Berner, Wyd. Dwie Siostry

Seria książek o ulicy Czereśniowej to również popularny hicior, uwielbiany przez dzieci… a także przez rodziców, którzy nagle dowiadują się, że ich dziecko potrafi skupić się i zamilknąć… i to na dłuuugie pół godziny.
Odkryłam jeszcze jedną ogromną zaletę tej serii – zaletę, której nie uwzględnia żadna recenzja: książka w magiczny sposób pozwala uzupełnić niedobory pokarmowe zabiedzonych, niedożywionych wegetariańskich dzieci (patrz: prawy dolny róg).

W każdej części „występuje” kilka aut, które wywołają radosne piski wszystkich przyszłych inżynierów motoryzacji, mechaników samochodowych, rajdowców, kierowców autobusów i taksówek. Hm, Potomka najbardziej zafascynowała śmieciarka… czy to ZNAK?

SONY DSC

SONY DSC

4) „Auta”

Stephan Lomp, Wyd. Babaryba

Zasada podobna jak w ulicy Czereśniowej, tyle że ilustracje są bardziej niespokojne i pstrokate.
W sprzedaży dostępna jest druga książka z tej serii pt. „Budowa”. SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

5) „Auto Ferdynand”

Janosch, Wyd. Format

Krótki wierszyk, zilustrowany w niestandardowy – jak na książkę dla dzieci – sposób. Książka z charakterem, którą poleciła u siebie Mo – zaglądajcie do niej, warto! To jeden z tych blogów, który czyta się przyjemnie, niezależnie od poruszanego tematu.

SONY DSC

SONY DSC

6) „Auto”

J.M. Brum, Jan Bajtlik, Wyd. Dwie Siostry

Kolejna rewelacyjnie zilustrowana pozycja. To książka, która wprowadza dziecko w świat wymiany opon, grzebania w silniku i wizyt u mechanika… w cudowny świat cabrio i wiatru we włosach!

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

7) „Wóz strażacki”

Wyd. Aksjomat

Przedziwna sprawa: w książce o strażakach brakuje najważniejszego – ilustracji, na której strażacy gaszą płomienie. Szkoda. Niemniej Potomek lubi ją czytać i za każdym razem przejętym głosem opowiada o zniszczonym w pożarze domu i zaczadzonej pani, która musi pojechać do szpitala.
Z tej serii dostępne są jeszcze: wóz policyjny, koparka, śmieciarka, traktor i lokomotywa.

SONY DSC

SONY DSC

„Kto prowadzi?”

Leo Timmers, Wyd. Babaryba

Polecam! Fajne ilustracje i proste zagadki. Nadaje się raczej dla starszych dzieci (tak około 2,5-3 roku życia), ponieważ aby Czytelnik mógł odgadnąć kto jest kierowcą danego pojazdu, musi rozpoznać detale stroju kierowcy.
Książka zawiera tekst w języku polskim i angielskim. Potomkowi szczególnie przypadły do gustu onomatopeje – turla się ze śmiechu kiedy wydaję dźwięki takie jak: „zzzuuummm”,  „pyr pyr pyr” czy „chuff chuff chuff”!

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

9) „Opowiem ci, mamo, co robią auta”

Artur Nowicki, Marcin Brykczyński, Wyd. Nasza Księgarnia

O! To prawdziwy hicior! Ilustracje nie zachwycają, ale Potomek odnalazł w tej książce wiele ciekawostek motoryzacyjnych i swoich ulubionych marek.
Głównym bohaterem jest swojski żółty maluch, jednak książka jest wielowątkowa, za każdym razem pozwala dziecku i rodzicowi opowiedzieć nową historię.
Kuszą mnie pozostałe pozycje z tej serii, już nie o samochodach – „Opowiem ci, mamo…” to seria przede wszystkim przyrodnicza: perypetie mrówek, żab i pająków.
SONY DSC

SONY DSC

10) „Jak to działa?”

Conrad Mason, Colin King, Wyd. Olesiejuk

Ostatnia książka „Jak to działa?” zawiera długie opisy i sporo drobnego tekstu, więc Synek w pełni będzie mógł z niej korzystać, kiedy nauczy się czytać. Na razie uwielbia szperać w okienkach i słuchać jak czytam o zastosowaniu w codziennym życiu mechanizmów dźwigni, równi pochyłej, krążków linowych, klinów i przekładni zębatych.


Jeśli znacie inne, godne polecenia książki na temat motoryzacji, koniecznie dopiszcie w komentarzach. Dzięki!

Wpis pochodzi z 19.03.2015 r. z mojego „starego” bloga DzikieZiemniaki.pl


SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Poprzedni wpis
Następny wpis

Miłośniczka drapania po pleckach. Matka, która odpuściła. Zamiast rodzicielskiej spiny i perfekcjonizmu woli święty spokój, puzzle, skakanie po kałużach i książki Astrid Lindgren. Mieszka w Warszawie, ale pisze o Skandynawii, którą kocha, lubi, szanuje... i odwiedza kiedy tylko ma okazję. Szczęśliwa żona mężczyzny z dalekiej północy. Rozpieszcza na potęgę - głównie siebie i męża... a dzieci tylko od czasu do czasu :)

Inline
Inline