Jak wełna merino łączy pokolenia? 15 zabawnych i zaskakujących faktów o wełnie merino

Jakie macie doświadczenia z wełną merino? Bo moje na bank zapewnią mi miejsce w poczecie najgorszych pań domu! Jest taki humorystyczny fanpage Chujowa Pani Domu, a ja tam doskonale pasuję

Otóż jak już kilkukrotnie wspomniałam, większość ciuchów naszych dzieci to ubrania używane, które dostajemy od ich starszych kuzynów z Finlandii. Taki rodzinny recykling Kolorowe chłopięce ubranka, które od lat jak leci wrzucałam do pralki na standardowe 40 stopni dla kolorów. Aż pewnego dnia (zupełnie przypadkiem) zerknęłam na metki i zdębiałam! Okazało się, że wiele z tych ubrań mylnie brałam za standardową bawełnianą dzianinę (ewentualnie jakąś mieszankę z dodatkiem elastanu), a tymczasem na metce stoi jak byk: 100% merino wool! Tak więc moje pierwsze spotkanie ze szlachetną wełną merino zaczęło się od profanacji. Na szczęście wełna z merynosów wiele wybacza – podobnie jak wyrozumiali i tolerancyjni mieszkańcy Skandynawii.


Wełna to skandynawski stan umysłu

W Finlandii, Islandii oraz krajach skandynawskich odzież z wełny merino to chleb powszedni. Wcale się nie dziwię, że praktyczni mieszkańcy krajów nordyckich tak ją pokochali. Wełna od zawsze kojarzyła mi się z czymś paskudnym, gryzącym i śmierdzącym mokrym psem, ale wełna merino to zupełnie inna bajka! Produkt premium, o wyjątkowych właściwościach.

Zdobywa ona popularność również w Polsce i to nie tylko w zimowej odsłonie. Przyczyniły się do tego między innymi mega zdolne i pełne pasji Czytelniczki mojego bloga. Pękam z dumy! Siostry Iza Lamik i Kasia Lamik stworzyły nową polską markę Paterns, specjalizującą się w odzieży z wełny merino, w której dziś „występujemy”.


wełna merino


Bardzo podoba mi się filozofia marki Izy i Kasi. To kolekcje zaprojektowane z myślą o całych rodzinach, jak piszą Dziewczyny „ubrania dla pokoleń i na pokolenia”. Fajne, kolorowe komplety – połączenie minimalizmu z intensywnymi wzorami. Inspiracją dla Dziewczyn były ubrania, które ich Mama szyła dla nich i dla siebie w latach dziewięćdziesiątych Mocno trzymam kciuki za sukces Dziewczyn!

Na hasło RONJA15 mam dla Was wiosenny rabat 15% na całą ofertę sklepu internetowego marki Paterns. Rabat działa do końca kwietnia 2018.


A tymczasem zapraszam na garść zaskakujących i zabawnych faktów o wełnie merino:


1.

Odzież z wełny merino „oddycha”, magazynuje ciepło i odprowadza pot z powierzchni skóry. Absorbując wilgoć w ciągu jednego dnia, wełna uwalnia tyle energii co koc elektryczny działający przez ponad 8 godzin!


2.

Włókno wełny merino może pod wpływem wilgoci zwiększyć swoją wagę nawet do 30%, ale nadal pozostanie ciepłe, suche i przyjemne w dotyku. Potrafi pochłonąć 10-krotnie więcej wilgoci niż włókna syntetyczne stosowane do produkcji bielizny termicznej.


3.

Wełna zawiera lanolinę – naturalny środek o właściwościach przeciwgrzybiczych i antybakteryjnych, które chronią skórę owiec przed infekcjami oraz „przestępczą” działalnością bakterii, pleśni i roztoczy. Jednocześnie lanolina to naturalny olejek, dzięki któremu woda spływa po owcach jak po kaczkach, więc nie potrzebują one schronienia przed deszczem.


4.

Wełna posiada właściwość samoczyszczenia, dzięki czemu nie wymaga częstego prania, ponieważ jej włókna regenerują się w kontakcie z tlenem. Produkty z wełny merynosów można wywietrzyć na świeżym powietrzu, a rezultat będzie podobny do prania.


5.

Dermatolodzy przez wiele lat zalecali rodzicom unikanie wełny jako ryzykownego czynnika drażniącego skórę. Jednak najnowsze badania kliniczne, których wyniki opublikowano w Journal of British Dermatology, dowiodły, że wełna z merynosów nie ma związku z występowaniem u dzieci egzemy ani innych zmian atopowych.


6.

W Skandynawii wełna merino jest powszechnie stosowana w ubrankach dla niemowląt. Niemowlęta nie przystosowują się tak dobrze jak dorośli do zmian temperatury (mogą tracić ciepło nawet cztery razy szybciej niż dorośli). Wełna merino podczas mrozów chroni dziecko przed zimnem, a podczas upałów – przed przegrzaniem. Brzmi jak magia, a to „tylko” natura! Logiczne, bo przecież owce też muszą jakoś przeżyć zimę i lato Wełna chroni je przed upałem, a także promieniowaniem UV. Tak więc wełna merino jest idealna na wszystkie pory roku.


wełna merino


7.

Wełna merino pozyskiwana jest od merynosów – rasy owiec wyhodowanej w Hiszpanii około XII wieku. Na świecie jest ponad 900 ras owiec i w porównaniu do nich wełna merynosów jest wyjątkowo cienka i miękka.


8.

Jednocześnie włókna wełny są niespotykanie trwałe i elastyczne. Przeprowadzono testy, które wykazały, że takie włókno wytrzymuje zginanie 20 000 razy bez pękania. Dla porównania: pojedyncze włókno bawełny pęka po 2000 zgięciach, jedwabiu – po 3000, a włókno sztucznego jedwabiu można zgiąć tylko 75 razy. Ze względu na swą trwałość, jakość i wyjątkowe właściwości ubrania z wełny merino to zakup na lata w duchu ekologii, minimalizmu i slow fashion.


9.

Produkcja wełny to dość kontrowersyjna sprawa. Weganie jej nie pochwalają, jednak istnieje tzw. wełna cruelty free, o której więcej możecie poczytać tutaj.


10.

Wełna merynosów nigdy nie przestaje rosnąć, dlatego muszą być strzyżone co najmniej raz w roku.


11.

Gdyby cierpliwa prząśniczka uprzędła przędzę (połamałam sobie język!) z jednej owcy rasy merino, sięgałaby ona z San Francisco do Londynu, a nić z 7 owiec może owinąć całą kulę ziemską! Wełna jednej dorosłej owcy wystarczy, aby w wyniku jednego strzyżenia wyprodukować 3 męskie garnitury, 6 sukienek lub 70 par skarpet.


12.

Owce to bardzo inteligentne zwierzęta: rozpoznają nawet 50 „twarzy” swoich pobratymców i pamiętają je przez 2 lata! Potrafią również rozpoznać ludzkie twarze. Ponadto owce mają doskonałe widzenie peryferyjne. Dzięki dużym źrenicom ich pole widzenia to prawie 360 stopni – widzą co jest za nimi, nie odwracając głowy.


13.

Wełna jest ognioodporna. Trafiłam kiedyś na film dokumentalny o pracownikach huty stali, którzy używają wełnianych kombinezonów ochronnych. Nawet pod wpływem piekielnie wysokiej temperatury wełna nie zapala się, tylko tli, więc kombinezony są co jakiś czas wymieniane.


14.

Wełna z merynosów może mieć różną grubość. Istnieją włókna tak cienkie i delikatne, że można je mieszać z jedwabiem, uzyskując luksusowo miękkie ubrania. W ofercie marki Paterns znajdziecie sukienki dla mamy i córki oraz męskie koszule z bajecznie kolorowej tkaniny stanowiącej połączenie jedwabiu i wełny.


15.

Wełna łączy pokolenia! I to nie tylko dlatego, że ludzie używają jej już od Epoki Kamienia Jak wspomniałam na początku Iza i Kasia stworzyły odzież z wełny merino dla całej, co najmniej trzypokoleniowej rodziny pod szyldem Paterns. Lubię obserwować, z jaką miłością i pasją ktoś tak rozkręca swój rodzinny biznes. Sprawia mi to ogromną przyjemność i od razu robi się ciepło na serduchu. Jakby ktoś uprządł dla mnie bajpasy z wełny merino!


wełna merino

wełna merino


Pranie i pielęgnacja wełny merino?
To proste!

Pranie i pielęgnacja wełny od zawsze stanowiła dla mnie zagadkę. Jednak Iza i Kasia przedstawiły to w bardzo jasny i przejrzysty sposób tutaj.

Tkaniny i dzianiny, użyte do produkcji ubrań Paterns posiadają Certyfikaty Standard 100 OEKO-TEX® przyznawane przez autoryzowane Instytuty naukowe w Polsce, Danii i we Włoszech. Materiały te spełniają wymagania humanoekologiczne aktualnie obowiązującego standardu dla wyrobów dla dzieci, a także wymagania odnośnie całkowitej zawartości ołowiu w artykułach dla dzieci.


Dajcie znać w komentarzu czy używacie ubrań z wełny merynosów. Jak się u Was sprawdzają?

Miłego dnia!
Renia-podpis

Wpis powstał we współpracy z polską marką Paterns.

Żeby zachowywać się przed obiektywem tak jak mój Mąż, trzeba mieć do siebie sporo zdrowego dystansu

wełna merino

Dwa lata czekałam na te kitki i w końcu się doczekałam


Aby otrzymywać informacje o nowych wpisach,
polub fanpage bloga na Facebooku lub zapisz się na newsletter:



To również może Cię zainteresować:




 

Poprzedni wpis
Następny wpis

Miłośniczka drapania po pleckach. Matka, która odpuściła. Zamiast rodzicielskiej spiny i perfekcjonizmu woli święty spokój, puzzle, skakanie po kałużach i książki Astrid Lindgren. Mieszka w Warszawie, ale pisze o Skandynawii, którą kocha, lubi, szanuje... i odwiedza kiedy tylko ma okazję. Szczęśliwa żona mężczyzny z dalekiej północy. Rozpieszcza na potęgę - głównie siebie i męża... a dzieci tylko od czasu do czasu :)

Inline
Inline