Skandynawska rodzinna tradycja, którą pokochają nie tylko dzieci
Skandynawski Czwartek #57


Odkąd zostałam mamą, zwłaszcza podwójną, totalnie brak mi czasu na gotowanie. Tym bardziej, że nasz rozkoszny hardcore’owy duecik, Romek i Irka, mają zupełnie inne upodobania kulinarne. Od kiedy na świecie pojawiła się Irka, z trudem ogarniamy kulinarną logistykę. Wybieramy dania, których przygotowanie zajmuje nie więcej niż pół godziny. Potraw, które lubi cała rodzina jest niewiele. Gdyby to dzieci decydowały, codziennie musielibyśmy jeść pizzę, parówki sojowe, makaron z pesto albo pierogi (oczywiście z paczki, bo ja lepię pierogi od święta, całe trzy razy w życiu).

Mężowi i mnie średnio leży taki jadłospis. Nie zrażeni faktem, że dzieci nie doceniają naszego kulinarnego kunsztu, nadal gotujemy nasze ulubione potrawy. Licząc (być może naiwnie), że dzieci oswoją się i pewnego dnia rzucą się na nie z dzikim apetytem. A zanim to nastąpi, może powdychają trochę składników odżywczych z powietrza?

Na szczęście wszyscy lubimy wspólne posiłki, rodzinne tradycje i rytuały. Dziś opowiem Wam o pewnej skandynawskiej rodzinno-przyjacielskiej tradycji, którą ostatnio wypróbowaliśmy… i pokochaliśmy! Bo jak można nie pokochać tacos? To przecież chipsy, ale w zdrowszym wydaniu: spoko skład i zdrowe dodatki.

Uwielbiamy tradycyjną polską kuchnię. Uwielbiamy też poznawać kuchnie świata. Co tu dużo mówić, my po prostu uwielbiamy jeść!
A kiedy jakieś nowe danie spodoba się dzieciom, jest zdrowe i ma szansę przerodzić się w cotygodniową rodzinną tradycję, to już w ogóle miodzio

Przepis jest pyszny, szybki i po prostu wymiata
Spróbujcie koniecznie!


TACO FREDAG

Taco fredag, czyli „piątek taco” to przemiła tradycja popularna w Szwecji i Norwegii.

Tradycyjny przepis na tacosy bazuje na kuchni meksykańskiej i nie jest ani trochę wege Zawiera mielone mięso (wołowinę i wieprzowinę) lub kawałki kurczaka, świeże papryczki chilli, czerwoną lub białą cebulę, sałatę, kukurydzę, czerwoną fasolę, zielony ogórek, pomidory, ananas, awokado lub guacamole, a jako dodatki: salsę do taco, ser lub kwaśną śmietanę. Szwedzka sieć sklepów ICA produkuje nawet specjalną mieszankę przypraw do smażenia mięsa do taco.

W Norwegii 44% społeczeństwa zajada tacos co najmniej raz w tygodniu – głównie w piątek, ale ostatnimi czasy również w pozostałe dni tygodnia.

Z kolei w Szwecji tacos są elementem tradycji fredagsmys (co oznacza „przytulny piątek”) – to celebrowanie końca tygodnia pracy, a zarazem początku weekendu, zazwyczaj w towarzystwie rodziny lub przyjaciół.

Część Szwedów uwielbia tę tradycję, inni uważają, że jest ona nieszczera, a wspomniana „przytulność” ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Jeszcze inni (w tym moi ulubieni szwedzcy vlogerzy Jenny i David Mustard z kanału YouTube >> The Mustards) robią sobie heheszki i podśmiechujki, że to nuda kiedy wszyscy Szwedzi robią to samo.

Może dziwić skąd u Skandynawów taka miłość do kuchni meksykańskiej, ale zapewne działa to na tej samej zasadzie, jak miłość Polaków do pizzy, kebabów i sushi.

A teraz umyjcie rączki, bo zapraszam Was na naszą przepyszną wege wersję taco fredag!


Dwa rodzaje muszelek taco z prostym składem (mąka kukurydziana, olej słonecznikowy, sól) znalazłam w Tesco. Kosztują około 8-9 zł, te po lewej są o złotówkę tańsze.


Składniki:

• Opakowanie tacos
• Awokado
• Tofu naturalne w marynacie czosnkowej (1-2 ząbki czosnku, 3 łyżki sosu sojowego, 2 łyżki oleju lnianego, 1 łyżka soku z cytryny)
• Pomidory
• Kukurydza z puszki lub słoika
• Natka pietruszki lub kolendra


Inne dodatki, według upodobań:

(Wszyscy wiemy, że chodzi tu przede wszystkim o upodobania dzieci )

• Ciecierzyca – można upiec ją w piekarniku z dodatkiem garam masali, kuminu, kurkumy lub innych przypraw
• Podsmażone pieczarki
• Pieczone różyczki kalafiora
• Rzodkiewka
• Ogórek kiszony
• Drobno posiekana biała lub czerwona cebula
• Blanszowany jarmuż
• Kapusta czerwona lub biała (nasze dzieci są w stanie zjeść kapustę tylko w pierogach, w taco lub w wege kebabach z falafelem)


Jak widzicie możliwości jest mnóstwo. Warto namawiać dzieci do próbowania tego, czego nie tkną tego w innych potrawach. Tak działa magia taco!



Przygotowanie:

Awokado kroimy w kostkę lub robimy guacamole (awokado + czosnek + sok z cytryny + sól + szczypta chilli).

Tofu kroimy w kostkę i marynujemy w marynacie czosnkowej (1-2 ząbki czosnku, 3 łyżki sosu sojowego, 2 łyżki oleju lnianego, 1 łyżka soku z cytryny) co najmniej godzinę przed podaniem.

Resztę składników po prostu kroimy i nadziewamy taco czym popadnie Super pomysłem jest przygotowanie szwedzkiego stołu ze wszystkimi dodatkami, aby dzieciaki mogły samodzielnie skomponować i nadziać swoje tacosy.

Nadziane taco podgrzewamy przez 5 minut w piekarniku w 180 °C.



Jako dodatek polecam Wam też…

Bossski sos limonkowy

Składniki:

Opakowanie jogurtu naturalnego
2 łyżki soku z limonki
Garść posiekanej kolendry, natki pietruszki lub koperku (co tam macie)
Sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Wszystko zmiksować



Inny fajny przepis na wegetariańskie taco znajdziecie w tym filmiku:


Dajcie znać w komentarzach:
Jakie kulinarne „pewniaki” sprawdzają się w przypadku Waszych dzieci?
Jak podoba Wam się tradycja taco fredag? Czy ma szansę zagościć w Waszych domach?


Podobało się? Będzie mi przemiło, jeśli udostępnisz ten artykuł:



Miłego weekendu!

Renia-podpis


Chcesz być na bieżąco?
Polub blog na Facebooku:

Przeczytaj koniecznie:
 Pocieszając płaczące dziecko, zwiększasz jego odporność na stres w dorosłym życiu
 8 naukowych faktów o więzi mamy i dziecka: noszenie i bliskość, mentalizacja, zsynchronizowane mózgi i inne najnowsze badania
 Priorytetem w rozwoju noworodka i niemowlęcia NIE jest ruch – wywiad z fizjoterapeutą Pawłem Zawitkowskim
 10 popularnych mitów na temat Rodzicielstwa Bliskości
 Jeden ważny powód, aby nie zmuszać dzieci do jedzenia, ubierania się i rozdawania buziaków
 Synu, błagam, ten jeden raz ugryź się w język!
 10 dowodów na to, że moda skandynawska to styl idealny dla matek


Poprzedni wpis
Następny wpis

Miłośniczka drapania po pleckach. Matka, która odpuściła. Zamiast rodzicielskiej spiny i perfekcjonizmu woli święty spokój, puzzle, skakanie po kałużach i książki Astrid Lindgren. Mieszka w Warszawie, ale pisze o Skandynawii, którą kocha, lubi, szanuje... i odwiedza kiedy tylko ma okazję. Szczęśliwa żona mężczyzny z dalekiej północy. Rozpieszcza na potęgę - głównie siebie i męża... a dzieci tylko od czasu do czasu :)

Inline
Inline