Skandynawska kuchnia – hipsterska zapiekanka na jesienne chłody Kuchnia / SC
Skandynawski Czwartek #26


Brukiew, rzepa, pasternak, jarmuż, topinambur – brzmi trendy? Fancy? Hipstersko?


Tymczasem to pospolite, tanie warzywa, które kilkadziesiąt lat temu regularnie gościły we wszystkich polskich domach. Potem na chwilę o nich zapomniano, a dziś powracają jako modne i trochę hipsterskie ;)


Zapiekanka z brukwi to sztandarowe danie kuchni skandynawskiej. Od dawna chciałam jej spróbować, ale jak na złość nigdzie nie mogłam kupić brukwi. Mąż dostał zadanie wypatrywania jej na każdym kroku i nabycia 1,5 kg, bo tyle według przepisu potrzebowałam.


Mąż pracuje niedaleko Placu Zbawiciela, a nuż tam trafi na brukiew? To przecież mekka warszawskich hipsterów.


Jednak figlarna brukiew wciąż grała mojemu Mężowi na nosie. Kryła się zręcznie za hipsterskimi brodami, daniami w słoikach i butelkami Fritz-koli, a kiedy Mąż był już naprawdę blisko, wtaczała się pod leżaki.


Na hipsterskich bazarkach na Mokotowie też nie dawała za wygraną. Mało brakowało, a Mąż pomyliłby ją z czarną rzepą albo białym burakiem.



zapiekanka-z-brukwi-01


W końcu dzielny i wytrwały Mąż wypatrzył brukiew u jakiejś babuleńki, która sprzedawała same warzywa korzeniowe – jedno bardziej retro od drugiego! Babcia czuje trendy! :)


I tak oto, pełna wdzięczności dla Męża i Hipster-Babci, prezentuję Wam dziś tradycyjną, skandynawską zapiekankę z brukwi. Tadaaam!


zapiekanka z brukwi


Składniki:

1,5 kg brukwi

¾ szklanki bułki tartej

1,5 szklanki mleka roślinnego

2 łyżki tahini

½ szklanki syropu klonowego

½ szklanki wywaru z gotowania brukwi

1/3 łyżeczki mielonego imbiru

¾ łyżeczki gałki muszkatołowej

czarny pieprz (sporo) i sól (według uznania)

kilka łyżek oliwy

natka pietruszki lub inna zielenina do dekoracji


zapiekanka-z-brukwi-06


Wzorowałam się na przepisie z przewodnika kulinarnego po krajach skandynawskich „Skandynawia od kuchni” (do kupienia TUTAJ). Co ciekawe oryginalny przepis też jest wegański. Wśród składników było mleko sezamowe i śmietanka sezamowa, o które trudno w Polsce, więc zastąpiłam mlekiem roślinnym i pastą tahini.


Wykonanie:

• Brukiew obrać, pokroić w dużą kostkę i ugotować do miękkości w osolonej wodzie (około 20-25 minut). Brukiew zmieni kolor na pomarańczowy. Zachowajcie ½ szklanki wywaru!


• Odsypać ¼ szklanki bułki tartej na później. Resztę, czyli ½ szklanki wymieszać z mlekiem (1 ½ szklanki) i pozostawić na jakiś czas, aby bułka nasiąkła. Możecie na tym etapie zaangażować dzieci do mieszania. Na pewno będą zachwycone co najmniej tak, jak Romek :)


zapiekanka-z-brukwi-02


• Ugotowaną brukiew ugnieść na purée. Dodać bułkę z mlekiem, tahini, syrop klonowy, przyprawy i około ½ szklanki wywaru z gotowania brukwi (masa powinna być dość rzadka, ale nie płynna).


• Żaroodporne naczynie posmarować oliwą. Przełożyć masę do naczynia, wyrównać powierzchnię i posypać bułką tartą.


• Piec w temperaturze 150°C przez około godzinę. Udekorować natką pietruszki i świeżo zmielonym czarnym pieprzem.


zapiekanka z brukwi

zapiekanka z brukwi


Jak to smakuje?

Hm. Hmmm… :)


Zastanawiam się jak zareklamować Wam to danie… i czy w ogóle powinnam to robić ;)


Ta zapiekanka raczej nie wejdzie do kanonu dań, które jemy kilka razy w miesiącu. Niemniej warto jej spróbować – chociażby z ciekawości czym zajadają się mieszkańcy krajów skandynawskich na co dzień i od święta ♥


Zapiekanka jest słodko-pikantna, bardzo aromatyczna i rozgrzewająca. W sam raz na chłodne jesienne wieczory. My zjedliśmy ją na obiadokolację w towarzystwie tofu w panierce kukurydzianej i purée z zielonego groszku z miętą:




Mam nadzieję, że uda mi się rozwijać dział kuchni skandynawskiej. Na blogu już pojawiło się kilka tekstów na ten temat. Polecam zwłaszcza przepis na przepyszne Karjalanpiirakka!








Kilka słów o brukwi

Brukiew pochodzi z północnych regionów Europy, ze Skandynawii lub Rosji (zdania są podzielone). Obecnie to wyłącznie roślina uprawna, ale w Szwecji rosła też dziko, o czym świadczy pierwsza historyczna wzmianka na temat brukwi z 1620 roku.


Kilka słów o hipsterach

A hipsterów lubię i wcale dziś nie robię sobie z nich beki. Stanowią obowiązkowy, malowniczy element miejskiego krajobrazu i z wieloma z nich można całkiem ciekawie porozmawiać.


Kiedy człowiek ma poukładane życie i dystans do świata oraz do siebie, to każdemu pozwala żyć tak, jak mu wygodnie. Nie czuje potrzeby toczenia beki z kogokolwiek, ani sączenia hejtu. Warto, aby pomyślały o tym na przykład matki rozgrywające w sieci swoje wojenki. Ale to temat na osobny artykuł, który się pisze i pewnie kiedyś ujrzy światło dzienne.


Tymczasem trzymajcie się ciepło i nie dajcie jesiennej chandrze!

.Renia-podpis

.



Udostępnij ten tekst!

Będzie mi miło, a innym zdrowo i tanio :)



Ile warzyw kupisz za 40 złotych? Poznaj 4 popularne mity na temat zdrowej żywności
40 pysznych przepisów Sezonowej Szmuglerki na październik

Miłośniczka drapania po pleckach. Matka, która odpuściła. Zamiast rodzicielskiej spiny i perfekcjonizmu woli święty spokój, puzzle, skakanie po kałużach i książki Astrid Lindgren. Mieszka w Warszawie, ale pisze o Skandynawii, którą kocha, lubi, szanuje... i odwiedza kiedy tylko ma okazję. Szczęśliwa żona mężczyzny z dalekiej północy. Rozpieszcza na potęgę - głównie siebie i męża... a dzieci tylko od czasu do czasu :)

  • Ojaaa, Ronja trzeba było napisać. Wysłałabym Ci gołębicą tą brukiew, bo tutaj o tej porze łypie z każdego spożywczaka :D Osobiście jadłam w surówce, nie miałam na nią innego pomysłu. Do dzisiaj ;)

    Psst… masz rację, mieszkańcy Skandynawii mają gorzej… leje od tygodnia i końca nie widać. Buuuu :(

  • Z przyjemnoscią spróbuję :)

  • e-milka

    Zachecilas mnie tym postem. Czytalam, kiedy sie ukazal, ale nie wypowiadalam sie… bo nie mam zdania. Za to sprawdzilam co to jest jarmuz i znalazlam go pod niem. nazwa Grünkohl w naszym ekomarkecie. Zamierzam zrobic pierogi orkiszowe z nadzieniem jarmuz-feta. Nadzienie juz jest, ale nie wiem czy doczeka zawijania. Ze tez nie poznalam tej jarzyny wczesniej. I ta lekka goryczka, mniam mniam. Inne wspomniane przez Ciebie warzywa tez sukcesywnie posprawdzam.

Inline
Inline