Jak nauczyć dzieci CISZY i dlaczego warto?
O lekcjach ciszy w przedszkolach Montessori, wpływie ciszy na rozwój dzieci oraz zaletach dziecięcej medytacji.

Dlaczego warto nauczyć dziecko zachowania ciszy? Odpowiedź jest oczywista: aby rodzice zyskali przynajmniej 10 minut upragnionego spokoju! ;) Tytułowe pytanie może wydawać się retoryczne, jednak… być może Was zaskoczę, ale dzisiejszy wpis nie dotyczy korzyści, jakie daje cisza rodzicom, lecz dzieciom.


LEKCJE CISZY  w przedszkolach Montessori

W placówkach montessoriańskich realizowane są bardzo ciekawe zajęcia, zwane lekcjami ciszy. Czemu służy taka „lekcja”? Czy jest to sposób, aby zdyscyplinować rozwrzeszczane dzieci i zapanować nad grupą? W żadnym wypadku! Lekcja ciszy nie jest sposobem na dyscyplinowanie grupy, lecz jednym z wielu zajęć wspierających rozwój dzieci.

Co istotne, w większości przedszkoli Montessori zajęcia tego typu są całkowicie dobrowolne. Biorą w nich udział dzieci, które są na to gotowe, które dojrzeją do umiejętności wyciszenia się i osiągną pewien poziom współpracy z grupą i nauczycielem. Bowiem lekcja ciszy to wcale nie taka prosta sprawa! Wyobraźcie sobie „sterowanie” grupą dzieci przy pomocy bardzo oszczędnych komunikatów, a następnie tylko za pomocą pantomimy, gestów i spojrzenia.

Aby atmosfera wyciszenia udzieliła się grupie, nauczyciel przemawia do dzieci spokojnym, przyjaznym tonem i starannie dobiera słowa, aby jego wypowiedzi były jasne, a zarazem oszczędne. Udział w lekcji ciszy wymaga od dzieci dużej samokontroli oraz silnej woli, lecz dzieci lubią takie ciekawe wyzwania i czerpią z nich dużą satysfakcję.

Nie zrozumcie mnie źle: nie ma to żadnego związku z hipnozą! To po prostu spokojna, pozbawiona przemocy, pełna szacunku i empatii komunikacja. Rola doświadczonego nauczyciela i rozumienia nastroju dzieci jest tutaj kluczowa.


Jak cisza wpływa na rozwój dziecka?

Dziecko, które przeżywa ciszę świadomie, czerpie wiele korzyści z tego doświadczenia. Świadome wyciszenie to dla dziecka:

• cenne ćwiczenie wspierające integrację sensoryczną

• nauka skupienia i koncentracja uwagi „do wewnątrz”

• dostrzeżenie i interpretacja własnych myśli i odczuć

• stopniowe odkrywanie własnego życia wewnętrznego, rozwój osobowości dziecka

• odpoczynek od bodźców przeciążających układ nerwowy

• u starszych dzieci – zyskanie perspektywy, która umożliwia analizę własnych doświadczeń pod innym kątem


Maria Montessori tak pisała o doświadczeniu ciszy przez dzieci:

Cisza przynosi nam często wiedzę, którą jeszcze nie do końca pojęliśmy, że mianowicie posiadamy życie wewnętrzne. Poprzez ciszę dziecko, być może po raz pierwszy, spostrzega własne życie wewnętrzne. […] Cisza przygotowuje duszę na określone wewnętrzne doświadczenia.

Maria Montessori


Z punktu widzenia edukacji przedszkolnej, dzięki przeprowadzanym w przedszkolach Montessori lekcjom ciszy dzieci zyskują dodatkowo:

• czas do namysłu, odzyskania równowagi i odpoczynku od przedszkolnego gwaru

• formę relaksu i możliwość „przełączenia się”

• cenną lekcję współpracy z grupą i przestrzegania zasad obowiązujących wszystkich jej członków

• zwiększenie umiejętności koncentracji i efektywności podczas tzw. pracy własnej (to czas w ciągu dnia, kiedy dzieci pracują z montessoriańskimi pomocami dydaktycznymi)


Lekcje ciszy a medytacja

Kiedy tak piszę o lekcjach ciszy, nasuwa mi się skojarzenie z praktykowaniem uważności i modnym ostatnio terminem mindfullness. Lekcje ciszy mają wiele wspólnego z medytacją.

Wiele badań udowodniło pozytywny wpływ medytacji na zdrowie człowieka: regularnie praktykowane medytacje pozwalają zredukować stres, a nawet ból. Ponadto dzięki medytacji zaczynamy lepiej rozumieć siebie i pracujemy nad własną duchowością. Pamiętajmy, że każdy z nas ma życie duchowe, które warto pielęgnować. Dzieci również! Obecność życia duchowego nie jest zależne od wieku, ani nawet od tego, czy jesteś wierzący czy nie. Żadna religia, żadne wyznanie nie ma na nie monopolu


Lekcja ciszy DIY w warunkach domowych

Jeśli powyższe korzyści do Was przemawiają, spróbujcie przeprowadzić lekcję ciszy samodzielnie, w formie zabawy, wzorując się na zajęciach realizowanych w przedszkolach Montessori.

Jak wygląda lekcja ciszy w praktyce? W trakcie lekcji ciszy można zupełnie ograniczyć wszelkie bodźce lub zredukować je do wybranych zmysłów: węchu, dotyku, smaku, słuchu, wzroku. Możliwości jest bez liku, więc montessoriańskie lekcje ciszy bywają bardzo różnorodne. Oto kilka przykładów:

• Dzieci ostrożnie przenoszą i podają kolejnej osobie przedmiot wymagający zachowania koncentracji, równowagi i koordynacji ciała (np. jajko na łyżce lub kieliszek z zabarwioną wodą). Reszta grupy w tym czasie siedzi w kręgu, a dziecko niosące przedmiot okrąża go lub spaceruje po elipsie zaznaczonej na podłodze.

• Wsłuchiwanie się w szmer deszczu, śpiew ptaków, nagrania dźwięków natury lub własny oddech.

• Rozpoznawanie owoców lub warzyw za pomocą dotyku, węchu, smaku (z zasłoniętymi oczami).

• Rozpoznawanie buteleczek z zapachami.

• Rozpoznawanie przedmiotów różniących się fakturą itp.


Kiedy zostajemy rodzicami, cisza staje się towarem deficytowym. Jak się okazuje, warto uczyć dzieci wyciszania się… i to nie tylko po to, żeby samemu nie zwariować Naszym brzdącom też to służy!
Zdawaliście sobie sprawę, ile korzyści daje dzieciom umiejętność wyciszenia się? A może macie własne zabawy przypominające montessoriańskie lekcje ciszy? Dajcie znać w komentarzu.

Trzymajcie się!

Renia-podpis


Spodobało Ci się?
Będzie mi miło, jeśli polubisz lub udostępnisz 
ten tekst:


…albo zostawisz komentarz poniżej ↓
Dziękuję!



To również może Cię zainteresować:



Chcesz być na bieżąco?
Polub blog na Facebooku:

Poprzedni wpis
Następny wpis

Miłośniczka drapania po pleckach. Matka, która odpuściła. Zamiast rodzicielskiej spiny i perfekcjonizmu woli święty spokój, puzzle, skakanie po kałużach i książki Astrid Lindgren. Mieszka w Warszawie, ale pisze o Skandynawii, którą kocha, lubi, szanuje... i odwiedza kiedy tylko ma okazję. Szczęśliwa żona mężczyzny z dalekiej północy. Rozpieszcza na potęgę - głównie siebie i męża... a dzieci tylko od czasu do czasu :)

  • żuk

    lekcje ciszy znam właśnie z pedagogiki mm. a co do medytacji i ciszy- jest taka przyjemna książka w tej tematyce: ‚uważność i spokój żabki’. jesli nie znasz- polecam

  • Wiem, że cisza dobrze wpływa na dorosłych. Nie sądziłam jednak ze ma aż tyle walorów względem dzieci. Magiczna ta Cisza, pod tyloma względami.

  • Dziękuję Ci za ten wpis. Bardzo się cieszę, że tu trafiłam. Moje dziecko z pewnością wymaga lekcji ciszy i od jutra postamówiłam zacząć je wprodzać. Mam nadzieję że nam się uda.

  • BOTAKowo

    Świetny wpis! Moje dziecko, mimo że ma motorek w dupie i nawet na chwilę się nie zatrzymuje samo potrzebuje wyciszenia i robi to przed drzemką i spaniem. Nie lubi kiedy jej się czyta, czy śpiewa tylko potrzebuje kilkunastu minut, żeby poleżeć sobie w ciszy z kimś u boku. I to samo ma zaraz po przebudzeniu. Działa to naprawdę wyciszająco, przede wszystkim na mnie

  • Blondynki Kreatywnie

    Kocham Metode Montessori lekcja ciszy nawet u jedynaka jest potrzebna super wpis

  • Sakinimod

    Jak zobaczyłam tytuł, to się zdenerwowałam, że ktoś znowu lekcję ciszy rozumie zbyt dosłownie, czyli że chodzi o zachowanie absolutnej ciszy. Ale wpis przeczytałam i odetchnęłam z ulgą :). Miałam przyjemność brać w lekcji ciszy na kursie – układaliśmy wzór z różowej wieży i brązowych schodów i powiem szczerze, że byłam bardzo zaskoczona, jak bardzo fajne doświadczenie to było. Skupienie, koncentracja, dostrzeganie wzoru, współpraca itd. to było istotne. Cisza była najmniej ważnym elementem, ba nawet nam pani puściła do tego spokojną muzykę.

  • to już wiem, co dzisiaj zrobimy po południu

Inline
Inline