SONY DSC
Pikantne, rozgrzewające – w sam raz na jesienny lub zimowy obiad. Świetnie smakują polane sosem z natką pietruszki.

Składniki:

Proporcje na około 6 sztuk, dla dużej rodziny warto przygotować odpowiednio więcej ciasta i nadzienia.

Naleśniki:

1/2 szklanki mąki pszennej białej

1/2 szklanki mąki pełnoziarnistej (ja użyłam mieszanki pół na pół mąki pszennej i z amarantusa; możecie użyć każdej innej pełnoziarnistej)

1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

1/2 łyżeczki garam masali

1 łyżka syropu daktylowego

Szczypta soli

1/2 szklanki mleka roślinnego

1 szklanka zimnej wody

Do smażenia:

Łyżka oleju kokosowego (lub dowolnego innego oleju do smażenia)

Pół ziemniaka (do smarowania patelni)

Nadzienie:

4 marchewki

2 buraki

1 łyżeczka garam masali

1 łyżeczka kminu rzymskiego (sprzedawany również jako kumin lub jeera) – mielony lub cały

Sól i świeżo mielony pieprz czarny (nie podaję ilości – użyjcie do smaku)

1/2 łyżki oleju kokosowego

Sos:

Pęczek natki pietruszki

1/2 szklanki mleka roślinnego lub serek sojowy np. Sojakrem, wymieszany z odrobiną wody (jeśli danie nie musi być wegańskie możecie użyć zwykłego serka topionego)

Świeżo mielony pieprz czarny (j.w. do smaku)

Ewentualnie sól (jeśli używacie mleka lub słabo przyprawionego serka)

SONY DSC


Wykonanie:

• Składniki na ciasto naleśnikowe mieszam i odstawiam na 20 minut.

• W międzyczasie przygotowuję nadzienie: myję i obieram marchew i buraki, które następnie należy zetrzeć na tarce na dużych lub małych oczkach – według upodobań. Na rozgrzanej patelni roztapiam pół łyżki oleju kokosowego i chwilę prażę garam masalę i kmin rzymski. Następnie wrzucam marchew i buraki, dokładnie mieszam i duszę do miękkości pod pokrywką (ok. 10 minut). Pod koniec przyprawiam pieprzem i solą.

• Zawsze smażę naleśniki na patelni cienko posmarowanej olejem przy użyciu przekrojonego na pół ziemniaka i Wam też polecam ten sposób: olej kokosowy roztapiamy na talerzyku na ciepłym palniku (jeśli nie macie oleju kokosowego, możecie oczywiście użyć innego oleju do smażenia, np. rzepakowego). Ziemniak należy wyszorować i przekroić na pół, a jedną z połówek nabić na widelec (okrągłą stroną). Płaską stronę ziemniaka maczam w oleju, smaruję rozgrzaną patelnię i wylewam ciasto.

• Sos: myję natkę pietruszki, obrywam listki, wrzucam je do mleka (lub topionego serka sojowego wymieszanego z ok. 1/4 szklanki wody), przyprawiam świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Całość traktuję blenderem i przez chwilę podgrzewam sos.

• Nadzienie zawijamy w naleśniki (w rulony lub trójkąty). W międzyczasie pewnie wystygły, więc po zawinięciu trzeba podgrzać je chwilę na patelni.

• Po podgrzaniu polewamy sosem, podajemy (najlepiej z dowolną surówką), po czym słuchamy komplementów i mlaskania


Przepis pochodzi z mojego „starego” bloga DzikieZiemniaki.pl

SONY DSC

 

SONY DSC

Poprzedni wpis
Następny wpis

Miłośniczka drapania po pleckach. Matka, która odpuściła. Zamiast rodzicielskiej spiny i perfekcjonizmu woli święty spokój, puzzle, skakanie po kałużach i książki Astrid Lindgren. Mieszka w Warszawie, ale pisze o Skandynawii, którą kocha, lubi, szanuje... i odwiedza kiedy tylko ma okazję. Szczęśliwa żona mężczyzny z dalekiej północy. Rozpieszcza na potęgę - głównie siebie i męża... a dzieci tylko od czasu do czasu :)

  • A to wygląda na całkiem proste w przygotowaniu. Choć nalesniki musiałabym zrobić wcześniej, by dzieci nie widziały, bo jak tylko pojawiają się na talerzu w wersji podstawowej zainteresowani siedzą przy stole w pełnej gotowości, by zacząć ucztę. Wtedy podaję z jabłkami duszonymi, dzemem, twrogiem bądź ostatecznie serkiem homogenizowanym.

Inline
Inline