Skandynawski sorbet malinowo-cytynowy z pieprzem i wanilią
Idealny, orzeźwiający sorbet, do którego nie potrzebujesz maszyny do lodów.

Wiem, wiem… powinnam pokazać Wam ten przepis w czerwcu. O ile przyjemniejsze byłoby wtedy lato! Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że sama dopiero niedawno trafiłam na recepturę tego przepysznego, pachnącego latem deseru.

Znajdziecie w nim zaskakujący składnik: czarny pieprz. Jednak gwarantuję, że sorbet nie będzie smakował jak popieprzony kompot autorstwa stukniętej kucharki z kolonii w Świnoujściu w ’95. Będzie smakował obłędnie!
…o ile nie zapomnicie wyłowić ziarenek pieprzu przed uruchomieniem blendera

Kupcie dziś opakowanie malin! Robimy idealny, słodko-kwaśny skandynawski sorbet!


Składniki:

500 g malin, czyli 1 opakowanie z bazarku lub 2 z supermarketu
1 litr wody
250 g cukru, miodu, syropu z agawy lub innego substytutu cukru
1/2 laski wanilii
10 ziaren czarnego pieprzu
sok z 2 cytryn
skórka otarta z 1 cytryny



Wykonanie:


Umyć maliny. Pół laski wanilii przekroić wzdłuż i zeskrobać ziarenka. Zamiast laski możecie też użyć około 1/4 łyżeczki wanilii idealnej, czyli suszonych ziarenek, o których pisałam TUTAJ.

Wrzucić do garnka maliny, cukier (lub coś czym go zastąpicie), ziarna pieprzu, laskę wanilii i wyskrobane z niej ziarenka. Zalać 1 litrem wody.

Doprowadzić miksturę do wrzenia, a następnie gotować 3-4 minuty. Zestawić garnek z ognia. Dodać sok z 2 cytryn i skórkę otartą z 1 cytryny, wymieszać i zostawić na 20 minut.

Wyłowić ziarna pieprzu i laskę wanilii.

Rozdrobnić „zupkę” przy pomocy kielichowego lub ręcznego blendera. Uzyskaną masą przetrzeć przez grube sito tak, żeby w sorbecie pozostał miąższ malin.

Przelać masę do pojemnika i zamrozić. Gdy zamarznie, przełożyć ją na deskę do krojenia, grubo posiekać, a następnie zmiksować blenderem na gładko – dzięki temu sorbet nabierze powietrza i nie będzie twardy jak kamień, tylko przyjemnie puszysty Następnie należy ponownie przełożyć masę do pojemnika, wstawić do zamrażalnika, nastawić minutnik i co pół godziny mieszać sorbet, aż do jego zamarznięcia (mieszałam sorbet 6 razy i wystarczyło).

Udekorować ze świeżymi malinami i drobnymi listkami mięty, a następnie delektować się tym obłędnie pysznym deserem


Pro-tip: warto wybrać słodkie i dojrzałe maliny. Te, które udało mi się kupić, były tak dojrzałe, że aż czarne!

Gdyby Was zastanawiały te goździki, to spieszę z wyjaśnieniem, że to taka swojska alternatywa dla podbijających Instagram piwonii. Instagram dla ubogich!

 


Na dzisiejszy przepis trafiłam w książce „Wszystkie smaki Skandynawii” Clausa Meyera, którą pokazywałam Wam już kiedyś na Instagramie (przy okazji zapraszam do obserwowania: @ronja.pl_blog).

Zmodyfikowałam przepis, aby był wegański (zrezygnowałam z białek jaj), a poza tym dodałam mniej cukru: 250 g zamiast 400 g i równowaga między smakami słodkim i kwaśnym wyszła idealna!


Jakie smaki sorbetów lubicie najbardziej? Robiliście kiedyś domowy sorbet lub lody? Nie bójcie się pieprzu i wypróbujcie koniecznie ten przepis. Smacznego!

Renia-podpis


Chcesz być na bieżąco?
Polub blog na Facebooku:



Spodobało Ci się?
Będzie mi miło, jeśli polubisz lub udostępnisz ten tekst:


…albo zostawisz komentarz poniżej ↓
Dziękuję!




To również może Cię zainteresować:




Poprzedni wpis
Następny wpis

Miłośniczka drapania po pleckach. Matka, która odpuściła. Zamiast rodzicielskiej spiny i perfekcjonizmu woli święty spokój, puzzle, skakanie po kałużach i książki Astrid Lindgren. Mieszka w Warszawie, ale pisze o Skandynawii, którą kocha, lubi, szanuje... i odwiedza kiedy tylko ma okazję. Szczęśliwa żona mężczyzny z dalekiej północy. Rozpieszcza na potęgę - głównie siebie i męża... a dzieci tylko od czasu do czasu :)

  • Mniam mniam,zrobie o ile bedzie cieplo jeszcze.:)

  • Marlena Hryciuk

    Z pieprzem? Bardzo ciekawe połączenie. Sorbety bardzo lubię i chętnie robię w miarę możliwości

  • Justyna

    mniam , coś pysznego i wiadomo z czego jest

  • Wygląda idealnie. Piękne zdjęcia i ciekawe choć proste połączenie składników.

Inline
Inline