Gry bez prądu dla dwulatka i trzylatka – ponad 20 najciekawszych gier


Zebrałam w jednym miejscu najciekawsze gry planszowe dla 2 latka, z których wiele nada się również dla 3 latka. To aż 22 gry planszowe, karciane, pamięciowe i zręcznościowe to jeden z najlepszych pomysłów na prezent dla dziecka, i to w każdym wieku. Ich główne zalety to ciekawy, wspólnie spędzony czas i nauka poprzez zabawę.

Czy dwulatek może grać? Jasne, że tak! Kilka lat temu gra planszowa dla 2 latka to był prawdziwy biały kruk. Trzy lata temu, kiedy opublikowałam wpis Gry planszowe dla dzieci 2+, na rynku było kilka ciekawych propozycji, lecz większość z nich jest już niedostępna. Jednak z roku na rok pojawia się coraz więcej gier dla maluchów i dziś mam dla Was aż 20 propozycji!

Wiele z nich sprawdziło się u nas, a pozostałe mogę Wam z czystym sumieniem zarekomendować, ponieważ polecili mi je znajomi wielodzietni rodzice lub zostały wydane przez godne zaufania marki, na których nigdy się nie zawiodłam.

Poniżej znajdziecie zarówno gry kooperacyjne, jak i gry z elementem rywalizacji. Uważam, że jedne i drugie są potrzebne. To ważne, aby dziecko doświadczyło w bezpiecznym środowisku emocji związanych z rywalizacją i przegraną.

Pamiętajcie, że podawane przez producentów zalecenia dotyczące wieku są umowne: bywa, że dziecko w wieku 3 lat nie jest zainteresowane grą, a dziecko w wieku 20 miesięcy chętnie próbuje – to nie zależy od „talentu”, tylko od etapu rozwoju wpływającego na aktualne zainteresowania. Najważniejsze, aby zacząć, mieć ciekawe gry pod ręką i co jakiś czas podsuwać je dziecku. Na pewno się nie zmarnują!

Na końcu wpisu znajdziecie też znajdziecie też krótki poradnik jak nauczyć dziecko grać – od czego zacząć naukę w przypadku dwulatka.


GRY KOOPERACYJNE


„Little Cooperation
ZWIERZAKI NA ARKTYCE”

Djeco
Wiek 2,5+
Cena od 79 zł, gra dostępna TUTAJ

To jedna z najprostszych gier dla maluchów – zauważyłam, że im krótsza trasa do pokonania, tym Irce łatwiej przestrzegać reguł. Dzieci w tym wieku są mega niecierpliwe! To gra kooperacyjna, w której most nie może się zapaść, zanim wszystkie zwierzaki nie przejdą bezpiecznie na drugą stronę. Tak jak we wszystkich grach kooperacyjnych gracze wygrywają lub przegrywają razem, więc gra uczy pracy zespołowej.

Gra jest przepięknie wykonana i można się nią bawić również na wiele innych sposobów. Wiadomo, że gusta się różnią, ale moim zdaniem Djeco ma najładniejsze wzornictwo spośród produktów dla dzieci. Bardzo lubimy produkty tej marki – mamy gry, puzzle drewniane i kartonowe, zestawy kreatywne i naklejki. Najstarszą zabawkę (drewniane puzzle z uchwytami dla niemowląt) mamy od 2013 roku i pomimo intensywnej eksploatacji nadal są w świetnym tanie. Są trwałe i śliczne


 


„Figle-Migle w Oceanie”

Trefl
Wiek 2+
Cena od 65 zł, gra dostępna TUTAJ

Gra zawiera aż 7 wariantów rozgrywki, więc można dostosować stopień trudności do umiejętności dziecka. Moim zdaniem może być to pierwsza gra dla malucha (na równi z Djeco Little Cooperation). Świetnie wprowadza dziecko w świat gier i stopniowo uczy cierpliwości.



„Kotek Psotek”

Egmont
Wiek 3+ (ale nadaje się też dla młodszych dzieci)
Cena od 36 zł, gra dostępna TUTAJ

„Kotek Psotek” to kolejny stopień trudności Trasa jest tu znacznie dłuższa niż w „Zwierzakach na Arktyce”, więc Irka czasem „oszukuje” przeskakując kilka pól na raz. Cel gry to doprowadzenie do kryjówek wiewiórki, myszy i ptaszka, zanim dogoni je kot. W sytuacji zagrożenia można przywołać kota do domu przy pomocy czterech kart ze smakołykami. Każdy gracz omawia swój ruch z pozostałymi uczestnikami zabawy, aby osiągnąć wspólny cel. Ta gra na pewno długo Wam posłuży – sześcioletni Romek też bardzo ją lubi.


 


„Mały ogródek”

Haba
Wiek 2+
Cena od 76 zł, gra dostępna TUTAJ

Bardzo fajna gra, w której gracze muszą zadbać o ogródek i zebrać plony (truskawki, marchewki i tulipany), zanim kret zbuduje kretowisko. To gra kooperacyjna i edukacyjna, która uczy jak wygląda cykl życia roślin, praca w ogrodzie i poszerza słownictwo dziecka.



„Moja pierwsza gra: W ogrodzie”

Haba
Wiek 2+
Cena od 75 zł, gra dostępna TUTAJ i TUTAJ

To również gra kooperacyjna, której celem jest zerwanie z drzew owoców, zanim zostaną zerwane przez kruka. Większość gier, które dziś polecam, zawiera ładne drewniane figurki i kostki, ale „W ogrodzie” zdecydowanie wygrywa pod tym względem.

Gry marki Haba są dość drogie, ale warte tej ceny. Wszystkie drewniane elementy są doskonałej jakości, ciężkie i solidne. Kiedy Romek był mały i odkryłam tę grę, obdarowałam nią połowę rodziny, w tym kuzyna Romka z Finlandii – pamiętam jaki był zaskoczony wagą pudełka. Choć można na to spojrzeć z innej strony: niefajnie dostać od dziecka w głowę takim ciężkim kawałem drewna

Kiedy będziecie jej szukać, zwróćcie uwagę, aby na pudełku był dopisek „Moja pierwsza gra” lub „Meine ersten Spiele”, bo istnieje też wersja tej gry dla starszych dzieci.


 


GRY Z ELEMENTEM RYWALIZACJI

To gry losowe (w których wygrana zależy od rzutu kostką) lub strategiczne, zręcznościowe lub pamięciowe (w których wygrana zależy od umiejętności dziecka lub strategii przyjętej przez małego gracza).


„Na jagody”

Trefl
Wiek 2+
Cena od 46 zł, gra dostępna TUTAJ

Kolejna prosta gra planszowa zawierająca dwa warianty gry. Wariant „szybki” nadaje się dla dzieci w wieku 2 lat. Celem gry jest doniesienie do mety koszyka jagód, z których powstanie ciasto. To gra pośrednia między kooperacyjną a tradycyjną. Wprawdzie nie ma tu przegranych (wszyscy uczestnicy dostają nagrody pocieszenia), ale gracz, który dotrze do mety pierwszy otrzymuje największy kawałek ciacha. To fajny pomysł na grę „przejściową” dla dzieci, które nie lubią przegrywać.



„Little Circuit

Wyścig zwierzątek”

Djeco
Wiek 2,5+ (ale dzieci 2+ też dadzą radę)
Cena od 69 zł, gra dostępna TUTAJ

Zasady gry i rzutów kostką są podobne jak w grze „Na jagody” marki Trefl. Z tym, że tutaj jest jeden wygrany, więc to dobra gra wprowadzająca zasadę, że wygrywa ten, kto pierwszy dojdzie pierwsze do mety.



„Strzeż się kreta”

Janod
Wiek 3+ (dla 2-latka też będzie okej!)
Cena od 80 zł, gra dostępna TUTAJ

Nie przejmujcie się wiekiem podanym na pudełku. Zauważyłam, że wszystkie gry Janoda mają limit wiekowy zawyżony o 1-2 lata, a to naprawdę proste gry! Tutaj celem rozgrywki jest zebranie po jednym warzywie z każdego gatunku: pomidor, marchewkę, dynię i rzepę. Kolory na kostce odpowiadają kolorom warzyw/grządek. Gdy na kostce wyrzuci się kreta, figurka kreta blokuje kolejkę i miejsce w podstawce/koszyku gracza. Wygrywa gracz, który jako pierwszy zbierze wszystkie warzywa. Wszystkie elementy gry są drewniane i bardzo starannie wykonane.



„Little Balancing

Balansujące żabki”

Djeco
Wiek 2,5+
Cena od 66 zł, gra dostępna TUTAJ

Gra zręcznościowa, która rozwija koordynację wzrokowo-ruchową i małą motorykę dziecka. Celem gry jest zbudowanie wieży z klocków i lilii wodnych, a za każdy element, który nie spadnie, gracz otrzymuje punkt.



„Łowienie rybek”

Janod
Wiek 2+
Cena od 85 zł, gra dostępna TUTAJ i TUTAJ

Gra zręcznościowa, którą można bawić się w wannie lub „na lądzie” Wszystkie rybki są drewniane, magnetyczne i unoszą się w wodzie. Marka Janod wypuściła dwie gry tego typu, więc zastanawiam się dlaczego jedna z nich jest przeznaczona dla dwulatków, a druga dla trzylatków



„Little Association

Królik w ogrodzie”

Djeco
Wiek 2,5+
Cena od 63 zł, gra dostępna TUTAJ

Gra karciana z gumowymi figurkami, w której należy znaleźć związek pomiędzy odkrytą kartą a światem żabki, królika lub krowy. Wygrywa gracz, który dopasuje najwięcej kart. Gra rozwija spostrzegawczość i logiczne myślenie.



„Little Observation
Obserwacja”

Djeco
Wiek 2,5+
Cena od 77 zł, gra dostępna TUTAJ i TUTAJ

Gra na spostrzegawczość i refleks, w której trzeba dopasować motylka do kolorów wyrzuconych na kostkach. Na przykład, gdy na kostkach wypadnie niebieski i żółty, pierwszy gracz, który dopasuje motylka zdobywa żeton. Bardzo fajna gra, wprowadzająca stopniowo elementy refleksu i rywalizacji. Nasze dzieci trochę się przy niej emocjonują, ale w zdrowy sposób


„Little Memo”

Djeco
Wiek 2,5+
Cena od 72 zł, gra dostępna TUTAJ

Figurki w tej grze są podobne do „Little Observation”, z tym że nie są to motylki, tylko inne zwierzątka To gra pamięciowa: gracze mają chwilę, aby przyjrzeć się wszystkim figurkom i zapamiętać je. Następnie jeden z graczy zamyka oczy, a jedno ze zwierzątek zostaje schowane pod kubkiem. Jeśli gracz w swojej kolejce odgadnie, którego zwierzątka brakuje, dostaje żeton.
Powiem Wam, że dzieci równo nas ogrywają – mają o niebo lepszą pamięć niż my!


Gra Memory „Zwierzęta leśne” (Memo game Forest Animals)

Petit Collage
Wiek 2+
Cena od 35 zł, gra dostępna TUTAJ


Gra Memory „Wróżki” (Memory game Fairy Friends)

Petit Collage
Wiek 2+
Cena od 44 zł, gra dostępna TUTAJ

Skoro już wspomniałam o grach typu Memory, to pokażę Wam perełkę. Na rynku jest mnóstwo gier tego typu (więc nie będę ich tu wszystkich pokazywać), ale te są najpiękniejsze! W dodatku wykonane z papieru z recyklingu i zadrukowane farbami z warzyw
Wprawdzie według informacji producenta to gry przeznaczone dla dzieci w wieku 3+, ale już dwulatki wymiatają w Memo!


 


Zestaw 4 gier „Ludo Park”

Djeco
Wiek 2+
Cena od 104 zł, gra dostępna TUTAJ

Śliczny zestaw 4 gier, w tym prosta gra planszowa, lotto, memo i łowienie na wędkę.



„Loto Market”

Djeco
Wiek 2+
Cena od 30 zł, gra dostępna TUTAJ

Fajna, prosta, pięknie wykonana loteryjka, która doskonale nadaje się na pierwszą grę bez kostki.



„Loto Przyjaciele”

Djeco
Wiek 2+
Cena od 30 zł, gra dostępna TUTAJ

Bardzo podobna loteryjka jak powyżej, lecz z inną, równie ładną grafiką. Zasady gry w loteryjkach, które pokazuję Wam poniżej są takie same, gry różnią się tylko grafiką – wszystkie są tak ładne, że trudno się zdecydować!


„Loto 4 pory roku”

Djeco
Wiek 2+
Cena od 33 zł, gra dostępna TUTAJ

Kolejna loteryjka dla maluchów marki Djeco, tym razem z czterema porami roku.


„Loteryjka Kolory”

Edgard
Wiek 2+
Cena od 23 zł, gra dostępna TUTAJ

Polskie wydawnictwo Kapitan Nauka również ma w ofercie ładną loteryjkę dla dwulatków.



„Mały Miś”

Granna
Wiek 2+
Cena od 18 zł, gra dostępna TUTAJ

Wspominam o niej na końcu, nie jest to gra kooperacyjna, ani z elementem rywalizacji, tylko wyjątkowa układanka: każdy obrazek to inna historyjka, składająca się z 3 elementów. Dzięki temu puzzle są o wiele mniej frustrujące dla malucha, niż tradycyjne obrazki. Ponadto układanie prostych przygód Małego Misia doskonale wspiera logikę i myślenie przyczynowo-skutkowe. Jeden z wariantów gry polega na tym, że rodzic wybiera środkowy obrazek i kolejno zadaje dziecku pytania: Co Mały Miś robił wcześniej? Co Mały Miś zrobił później? Potem dziecko może samodzielnie układać historyjki.

U Irki fajnie sprawdza się taka logiczna układanka. Tradycyjne puzzle są dla niej jeszcze za trudne, a te bez problemu układa samodzielnie i opowiada jak to Miś ulepiła bałwana, albo zjadł poziomki (to również stały element naszych opowieści na dobranoc).


Na koniec jeszcze mała ściąga z linkami do wszystkich gier:

  1. Little Cooperation Zwierzaki na Arktyce
  2. Figle-Migle w Oceanie
  3. Kotek Psotek
  4. Mały ogródek
  5. Moja pierwsza gra: W ogrodzie
  6. Na jagody
  7. Little Circuit Wyścig zwierzątek
  8. Strzeż się kreta
  9. Little Balancing Balansujące żabki
  10. Łowienie rybek dla dwulatków
  11. Łowienie rybek dla trzylatków
  12. Little Association Królik w ogrodzie
  13. Little Observation Obserwacja
  14. Little Memo
  15. Memo Zwierzęta leśne
  16. Memo Wróżki
  17. Zestaw 4 gier Ludo Park
  18. Loto Market
  19. Loto Przyjaciele
  20. Loto 4 pory roku
  21. Loteryjka Kolory
  22. Mały Miś

gry planszowe dla 2 latka


Jak nauczyć dziecko grać?

Kolejność gier w dzisiejszym wpisie jest nieprzypadkowa – starałam się wprowadzać gry tak, aby stopniowo przyzwyczajać dzieci do coraz dłuższej rozgrywki (długość trasy w grze), do coraz bardziej skomplikowanych zasad, do współpracy w grach kooperacyjnych, a następnie do rywalizacji. Oczywiście nie dało się tego idealnie dopasować, bo niektóre gry (jak Memo czy Łowienie rybek) rządzą się innymi zasadami, ale w dzisiejszym wpisie bardzo dobrze widać ten postęp na przykładzie gier planszowych. Wszystko znajdziecie w opisach – mam nadzieję, że moje rekomendacje pomogą wybrać Wam kilka pierwszych gier dla malucha.

Jednak trzeba się przygotować na to, że ten pierwszy rok gry, czyli mniej więcej od 2 do 3 roku życia, to trochę droga przez mękę Dziecko stopniowo uczy się przestrzegania reguł: często chce coś przyspieszyć, przeskoczyć kilka pól więcej, rzucić jeszcze raz kostką, cofnąć ruch i tak dalej. Nie ma się co przejmować, że „oszukuje” – to wszystko bardzo ważne etapy rozwoju i rozumienia zasad rządzących grą.

Jestem wielką fanką planszówek i zaczęłam je wprowadzać właśnie około 2 roku życia, więc przeszłam ten proces dwukrotnie – najpierw z Romkiem, a potem z Irką. Dzięki temu wiem, że te wszystkie etapy nauki, oszukiwania, przegranej i frustracji małego gracza są naturalne i potrzebne. Dziecko musi je przejść, bo nie nauczy się gry według ściśle określonych reguł z dnia na dzień, od czegoś trzeba zacząć.

Także najważniejsza zasada: bądźcie wyrozumiali i uzbrójcie się w cierpliwość. Wybierzcie kilka najprostszych gier i stopniowo zwiększajcie poziom trudności. Ten pierwszy rok jest najtrudniejszy (i szczerze mówiąc trochę nudny dla rodzica), ale nie warto się zniechęcać, bo ten etap jest niezbędny, aby wychować rasowego gracza

Dajcie znać w komentarzu czy w dzisiejszym wpisie wypatrzyłyście coś fajnego i jakie gry sprawdzają się u Waszych dzieci? Jak im idzie nauka gry?
Życzę Wam wielu godzin dobrej zabawy!

Renia-podpis


Udostępnij ten artykuł, jeśli lubisz gry bez prądu!




Chcesz być na bieżąco?
Polub blog na Facebooku:

Przeczytaj koniecznie:
 Pocieszając płaczące dziecko, zwiększasz jego odporność na stres w dorosłym życiu
 8 naukowych faktów o więzi mamy i dziecka: noszenie i bliskość, mentalizacja, zsynchronizowane mózgi i inne najnowsze badania
 Priorytetem w rozwoju noworodka i niemowlęcia NIE jest ruch – wywiad z fizjoterapeutą Pawłem Zawitkowskim
 10 popularnych mitów na temat Rodzicielstwa Bliskości
 Jeden ważny powód, aby nie zmuszać dzieci do jedzenia, ubierania się i rozdawania buziaków
 Synu, błagam, ten jeden raz ugryź się w język!
 10 dowodów na to, że moda skandynawska to styl idealny dla matek


Poprzedni wpis
Następny wpis

Miłośniczka drapania po pleckach. Matka, która odpuściła. Zamiast rodzicielskiej spiny i perfekcjonizmu woli święty spokój, puzzle, skakanie po kałużach i książki Astrid Lindgren. Mieszka w Warszawie, ale pisze o Skandynawii, którą kocha, lubi, szanuje... i odwiedza kiedy tylko ma okazję. Szczęśliwa żona mężczyzny z dalekiej północy. Rozpieszcza na potęgę - głównie siebie i męża... a dzieci tylko od czasu do czasu :)

Inline
Inline