SONY DSC
Segregacja odpadów – czy wierzysz, że to ma sens? Cóż, na szczęście to nie jest kwestia wiary Kicia zaprasza Was na krótką wycieczkę do sortowni odpadów.

Czy segregacja odpadów to jedna wielka ściema?

Trzymasz te 4 kosze pod zlewem, sortujesz pudełeczka i kubeczki, rozrywasz, myjesz, szorujesz i zdrapujesz naklejki, klnąc pod nosem, złorzecząc na wszystko co „eko” i niszcząc swoje misternie ozdobione tipsy. I tak dzień w dzień użerasz się, starasz, grzecznie wyrzucasz poszczególne rodzaje śmieci do oddzielnych pojemników… a potem, paląc fajkę na balkonie, widzisz jak przyjeżdża sobie jedna śmieciarka, po czym bezczelnie zabiera wszystko jak leci. A Ciebie krew zalewa – po kiego ta cała segregacja?!

WSTĘPNE wyodrębnienie surowców

Otóż segregacja odpadów ma na celu WSTĘPNE wyodrębnienie surowców nadających się do recyklingu.
W zależności od tego, do jakiego zakładu trafiają odpady z Twojego osiedlowego śmietnika, rzeczywiście może być tak, że jeden samochód odbiera wszystkie rodzaje śmieci „suchych” (plastik, metal, szkło białe i kolorowe, papier itd. – w zależności od systemu).

To dopiero pierwszy etap. Kolejny etap ma miejsce w SORTOWNI ODPADÓW, gdzie śmieci są jeszcze raz – tym razem ostatecznie – segregowane na poszczególne rodzaje surowców.

Na to, co nadaje się do recyklingu i na to, co się nie nadaje. Odbywa się to mechanicznie (w oparciu o ciężar właściwy poszczególnych surowców), a także ręcznie.

O wiele łatwiej jest przeprowadzić ten proces
mając do dyspozycji odpady wstępnie posortowane,
niż wielką kupę „nie wiadomo czego”.

Z tego właśnie względu, niezależnie od obowiązującego systemu segregacji, tak ważne jest oddzielenie odpadów „suchych” od „mokrych”. Temu właśnie służy segregacja w Waszych domach: to wstępne wyodrębnienie surowców (wiem, że się powtarzam, ale to najważniejsza informacja w tym wpisie :)). Cała reszta dzieje się w sortowni odpadów. Nie wierzycie chyba, że ludzie w swoich domach byliby w stanie tak perfekcyjnie sortować śmieci, aby śmieciarka mogła zawozić je z kontenera wprost na linię produkcyjną?

Spotkaliście się z wątpliwościami, o których piszę? Dajcie znać w komentarzach. Teraz już wiecie, że Wasz wysiłek włożony w segregację śmieci nie idzie na marne.

Zerknijcie jeszcze, jak wygląda kolejny etap w sortowni – poniżej kilka zdjęć i urocza przewodniczka.
Ciao!

Po sortowni odpadów oprowadzi nas Kicia:
– Dzień dobrrry.

SONY DSC

 – Oto posegregowane śmieci z Waszych domów. Tak wyglądają na początku…

SONY DSC

 – …a tak na końcu.

SONY DSC

– Miau! To by było na tyle, niedo­wiarki.
Dajcie rybkę i spadaj­cie, bo to teren prywatny.

SONY DSC


Wpis pochodzi z 28.03.2015 r. z mojego „starego” bloga DzikieZiemniaki.pl


Poprzedni wpis
Następny wpis

Miłośniczka drapania po pleckach. Matka, która odpuściła. Zamiast rodzicielskiej spiny i perfekcjonizmu woli święty spokój, puzzle, skakanie po kałużach i książki Astrid Lindgren. Mieszka w Warszawie, ale pisze o Skandynawii, którą kocha, lubi, szanuje... i odwiedza kiedy tylko ma okazję. Szczęśliwa żona mężczyzny z dalekiej północy. Rozpieszcza na potęgę - głównie siebie i męża... a dzieci tylko od czasu do czasu :)

Inline
Inline