Echo tygodnia #3 + link party

Kolejny tydzień minął w zabójczym tempie! Niezbyt to odkrywcze, hm? ;) Muszę Wam się przyznać, że ze względu na ostatnie, gorączkowe przygotowania do mojej „godziny zero” w tym tygodniu zupełnie nie miałam czasu na serwowanie po sieci.

Jednak nie chciałam rezygnować z kolejnej edycji cyklu, bo widzę, że zarówno „Echo”, jak i link party cieszy się Waszym dużym zainteresowaniem.

W związku z tym, zamiast ciekawych tekstów wyszperanych w sieci w minionym tygodniu, polecam Wam dziś moje ulubione blogi i przypominam, co działo się w tym tygodniu u nas :)


Dzieciaki

Jeśli jesteście rodzicami przedszkolaków, nie czekajcie ani chwili dłużej, tylko nauczcie swoje dzieci jak błyskawicznie zakładać kurtkę. Nie musicie mi dziękować, lubię być Waszym Prometeuszem

A pełny opis tego magicznego triku możecie znaleźć tutaj: Jak założyć kurtkę? Prosty trik, który zmieni Wasze życie


Profil Ronja.pl na Vine możecie obserwować TUTAJ.



Rodzice

Ten blog to jedno z moich najcenniejszych odkryć. Jego autorka, Marta, to przesympatyczna mama dwóch córeczek, weganka, a także mega zdolna dziewczyna – cyka fantastyczne fotografie, takie przez duże F!

Dzięki tym obłędnym zdjęciom zaglądanie na jej bloga Veganama.pl to czysta, estetyczna przyjemność. Niech nazwa Was nie zmyli Marta pisze nie tylko o weganizmie, ale również o zdrowiu, powrocie do formy po ciąży i innych kobiecych tematach.

Jakby tego było mało, od kilku lat mieszka z rodziną w Szwecji, więc jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wkrótce będziecie mieli okazję poznać ją bliżej w ramach nowego cyklu „Skandynawskie Matki”. Marta jest taką moją blogową bratnią duszą!


Fanpage bloga Veganama możecie polubić TUTAJ.



Skandynawia

Po liczbie komentarzy widzę, że to jeden z Waszych ulubionych tekstów. Jak powszechnie wiadomo mąż to bardzo wdzięczny temat do żartów  Z moim „Wikingiem” mam kupę śmiechu, a największą jego zaletą jest to, że wcale się nie obraża!

WIKING 800x533.

10 faktów, po których poznasz,
że wyszłaś za Wikinga

.

.

 


Kuchnia roślinna

Dzięki Kampanii ZdrowyPrzedszkolak.org odkryłam fantastyczny blog kulinarny AmMniam.pl. Magda, autorka bloga, publikuje przepyszne przepisy bazujące na produktach nieprzetworzonych i niskoprzetworzonych, nie używa białego cukru ani białej mąki.

To kuchnia dla całej rodziny, w tym również dla maluchów! Przy każdym przepisie znajduje się informacja, od którego miesiąca życia można ją zajadać, więc przy braku kulinarnej weny na pewno zajrzę tam nie raz, rozszerzając dietę Panny Kijanki. To będzie nasze drugie podejście do BLW – mam nadzieję, że bardziej skuteczne, niż w przypadku Starszaka

Fanpage bloga AmMniam możecie polubić TUTAJ, ale uczciwie ostrzegam: Wasz facebookowy feed zapełnią obłędnie smakowite fotki, którym nie będziecie mogli się oprzeć! My zajadamy się właśnie pastą kanapkową według przepisu Magdy – z migdałów, suszonych pomidorów i pieczonego czosnku. Brzmi bosko, prawda?


A teraz to, co tygryski lubią najbardziej… spamujcie śmiało!




LINKOWE PARTY

Krótko przypominam zasady:

• Wklejcie jeden link do tekstu z ostatniego tygodnia – Waszego, jeśli jesteście blogerami, lub cudzego, jeśli trafiliście na coś bardzo ciekawego, czym chcielibyście się podzielić.

• Będę zachwycona, jeśli Wasze linki wpiszą się w tematykę bloga (rodzicielstwo, Skandynawia, kuchnia roślinna lub tzw. tematy kobiece ;), jednak jeśli piszecie o czymś zupełnie innym, również linkujcie śmiało!

• Nic na siłę, ale naprawdę polecam: zaglądajcie do pozostałych i odwiedzajcie nowe kąty! Odkryłam w ten sposób mnóstwo rozwijających się, wartościowych blogów, które od tamtej pory regularnie czytam.

• Dodawanie linków będzie możliwe do soboty 30 stycznia, a w niedzielę zapraszam na Echo#4 i kolejną edycję link party.

+ Mała wskazówka techniczna: wypełniając formularz w pole „name” wpisujcie tytuł wpisu, a nie nazwę bloga.


Poprzednie części cyklu „Echo” i edycje link party możecie podejrzeć tutaj:

echo-01 echo-2.

 

.

.

.

podpis03_200px cut

.

.

.

Fot. tytułowa – Ya To (CC)




Poprzedni wpis
Następny wpis

Miłośniczka drapania po pleckach. Matka, która odpuściła. Zamiast rodzicielskiej spiny i perfekcjonizmu woli święty spokój, puzzle, skakanie po kałużach i książki Astrid Lindgren. Mieszka w Warszawie, ale pisze o Skandynawii, którą kocha, lubi, szanuje... i odwiedza kiedy tylko ma okazję. Szczęśliwa żona mężczyzny z dalekiej północy. Rozpieszcza na potęgę - głównie siebie i męża... a dzieci tylko od czasu do czasu :)