Brudna dwunastka 2018, czyli najbardziej skażone warzywa i owoce + kieszonkowa lista do druku
Czy Was też męczy już popadanie w skrajności: albo eko, albo wcale? Czy nie lepiej wybrać złoty środek?
Mam coś, co może Wam pomóc! W tym artykule znajdziecie:
• 
Brudną 12, czyli listę najbardziej skażonych pestycydami warzyw i owoców
• Czystą 15, czyli „bezpieczną” listę warzyw i owoców
• Kieszonkowe listy PDF do pobrania i druku
• Wskazówki kiedy warto kupić ekologiczne warzywa i owoce, a kiedy to zwykła strata kasy?
• Sposób na skuteczne mycie warzyw i owoców

Environmental Working Group (EWG) już po raz kolejny udostępniła listę warzyw i owoców najbardziej skażonych pestycydami oraz tych, które zawierają ich niewiele lub są od nich wolne:


brudna dwunastka


W tym roku również przygotowałam dla Was wersję kieszonkową Brudnej 12 i Czystej 15. Możecie ją wydrukować, włożyć do portfela i korzystać z niej podczas zakupów.


POBIERZ TUTAJ PDF DO DRUKU



Wyniki z kolejnych lat różnią się nieznacznie – na listach z 2015, 2016 i 2017 roku pojawiają się te same warzywa i owoce, zmienia się jedynie ich kolejność. A co z warzywami i owocami, których nie ma na żadnej z list? Logika podpowiada, że znajdują się gdzieś pośrodku.


Kiedy przepłacasz za EKO żywność?

Oczywiście warto wspierać rolnictwo ekologiczne, ale to pocieszające, że jeżeli nas nie stać na awokado za 10 zł za sztukę, to możemy kupić je za 3,50 zł bez eko-certyfikatu i będzie równie bezpieczne. To samo dotyczy ananasów, kiwi, cebuli, kapusty, kalafiora, szparagów i pozostałych popularnych warzyw i owoców z „Czystej piętnastki”.


Czy rezygnować z jedzenia warzyw
i owoców przez te „złe pestycydy”?

…bo przecież jeśli warzywa, to tylko ekologiczne, a najlepiej to z własnego ogródka! Stawia się nam za wzór mit „Idealnej Matki” sugerując, że robimy naszym dzieciom krzywdę karmiąc je warzywami, które nie są ekologiczne. Popadamy w skrajności: ALBO EKO, ALBO WCALE.

To jasne, że chcemy zdrowo odżywiać nasze rodziny i dawać im to, co najlepsze, ale warto tłumaczyć to sobie tak: jedzenie warzyw i owoców (niezależnie od tego, skąd pochodzą) jest ważniejsze, niż niejedzenie pestycydów!


Badania 
warzyw i owoców w Europie

Warto podkreślić, że badanie dotyczyło warzyw i owoców uprawianych w Stanach Zjednoczonych, a tamtejsze metody upraw i przepisy dotyczące pestycydów różnią się od europejskich. Gdyby powstały analogiczne listy „brudnych” i „czystych” warzyw i owoców dostępnych w Polsce lub ogólnie – w Europie czy Polsce, mogłyby wyglądać zupełnie inaczej, niż te amerykańskie.

Niemniej warto pobrać listę i zapamiętać, które warzywa i owoce „najchętniej” kumulują toksyny, bo często zależy to również od budowy ich tkanek, a ta jest podobna niezależnie od części świata.

Więcej na temat badań warzyw i owoców w Polsce i Europie pisałam TUTAJ. Tak czy siak, warto dokładnie myć warzywa i owoce.


Skuteczne mycie warzyw i owoców

Pozostałości pestycydów możemy usunąć z owoców i warzyw poprzez:
• dokładne mycie
• obieranie
• obróbkę termiczną.

Podobno aby oczyścić owoce i warzywa z pestycydów i szkodliwych bakterii, należy wykonać następujące kroki:
Etap nr 1) przez 2-3 minuty płuczemy warzywa i owoce w wodzie o odczynie kwaśnym (1 litr wody + pół szklanki octu albo 2-3 łyżki kwasku cytrynowego)
Etap nr 2) przez 2-3 minuty płuczemy w wodzie o odczynie zasadowym (1 litr wody + 1 czubata łyżka sody oczyszczonej).
Etap nr 3) płuczemy owoce i warzywa w czystej wodzie.


Trzymajcie się!

Renia-podpis

Chcesz być na bieżąco?
Polub blog na Facebooku:

To również może Cię zainteresować:
>> Ile warzyw kupisz za 40 zł? Poznaj 4 popularne mity na temat zdrowej żywności
>> Kiedy przepłacasz za „eko” żywność?


Poprzedni wpis
Następny wpis

Miłośniczka drapania po pleckach. Matka, która odpuściła. Zamiast rodzicielskiej spiny i perfekcjonizmu woli święty spokój, puzzle, skakanie po kałużach i książki Astrid Lindgren. Mieszka w Warszawie, ale pisze o Skandynawii, którą kocha, lubi, szanuje... i odwiedza kiedy tylko ma okazję. Szczęśliwa żona mężczyzny z dalekiej północy. Rozpieszcza na potęgę - głównie siebie i męża... a dzieci tylko od czasu do czasu :)