Brudna 12 i Czysta 15 warzyw i owoców + kieszonkowa lista do druku


„Brudna Dwunastka” (zwana również „Parszywą Dwunastką”) oraz „Czysta Piętnastka” to aktualizowane co rok listy warzyw i owoców uszeregowanych według stopnia zanieczyszczenia pestycydami. Warto je znać i korzystać z nich podczas zakupów, aby odżywiać się zdrowo i niedrogo – nie przepłacać za żywność ekologiczną, gdy nie ma takiej potrzeby.


Przykładamy coraz większą wagę o zdrowego odżywiania, zwłaszcza kiedy zostajemy rodzicami. Jednak zazwyczaj nie stać nas na certyfikowaną żywność ekologiczną i zastanawiamy się jak zanieczyszczenie środowiska i cała ta „chemia” obecna pożywieniu wpłynie na zdrowie nasze i naszych dzieci. W tej sytuacji warto dowiedzieć się, które warzywa i owoce zawierają najwięcej niebezpiecznych pestycydów. Możemy wówczas wybrać złoty środek i kupować je w wersji „eko”, a odpuścić w przypadku pozostałych produktów.

Na wstępie zaznaczę, że jeśli chcesz wspierać rolnictwo ekologiczne dla idei, możesz kupować wszystkie warzywa i owoce w wersji „eko”. Świetnie, to postawa godna pochwały! Jednak nie wszystkich na to stać – i właśnie do nich skierowany jest ten tekst.

Tylko bardzo Was proszę: czytajcie do samego końca, bo sprawa pestycydów w żywności wcale nie jest tak oczywista, jak się wydaje.


Brudna 12 i Czysta 15 – co to za listy?

To rankingi warzyw i owoców, w których bierze się pod uwagę stopień ich zanieczyszczenia pestycydami. Listy są aktualizowane i publikowane co rok przez instytut badawczy Environmental Working Group (EWG).

Przygotowałam dla Was wersję kieszonkową tegorocznej Brudnej 12 i Czystej 15. Możecie ją wydrukować, włożyć do portfela i korzystać z niej podczas zakupów. Mam nadzieję, że przyda Wam się taka ściąga!



POBIERZ TUTAJ PDF DO DRUKU


…a przy okazji możesz polubić ten artykuł lub podzielić się nim ze znajomymi. Dzięki!



Kompletną listę 51 warzyw i owoców uszeregowaną od najbardziej do najmniej zanieczyszczonych, możecie znaleźć TUTAJ (źródło: EWG).
A co z warzywami i owocami, których nie ma na żadnej z list? Logika podpowiada, że lokują się gdzieś pośrodku, więc od Was zależy, czy będziecie się w nie zaopatrywać w lokalnym gospodarstwie ekologicznym, na osiedlowym bazarku czy w hipermarkecie.



Kiedy przepłacasz za EKO żywność?

Z powyższego rankingu wynika, że nie wszystkie warzywa i owoce opłaca się kupować w wersji „eko” – niektóre z nich są równie „czyste” bez względu na sposób uprawy i na to czym były pryskane. Na przykład ekologiczne awokado kosztuje 3 razy tyle, co nieekologiczne. Kupowanie go w wersji „eko” jest po prostu stratą pieniędzy! 

Ponownie podkreślam, że mowa tu tylko o względach finansowych, ponieważ nie ma wątpliwości, że WARTO wspierać rolnictwo ekologiczne i chronić środowisko… jednak niestety wciąż nie każdego na to stać. Na zachodzie lokalne ekologiczne produkty są coraz tańsze. Zdarza się, że nawet tańsze niż produkty z tradycyjnych nieekologicznych upraw. Jednak w Polsce nie doszliśmy jeszcze do tego momentu. Żywność ekologiczna jest dla nas nadal swego rodzaju luksusem.

Warto przy tym podkreślić, że warzywa i owoce pochodzące z upraw organicznych promowane są jako żywność funkcjonalna. Za żywność funkcjonalną można uznać taką, która posiada nie tylko walory odżywcze, ale ponadto naukowo udowodniono jej korzystny wpływ na jedną lub więcej innych funkcji organizmu, np. odporność, walkę z infekcjami, trawienie, regulację poziomu złego cholesterolu. Jednak po pierwsze: udowodnienie takiego działania nie zawsze jest proste, a po drugie: nie jest powiedziane, że żywność pochodząca z upraw konwencjonalnych nie działa podobnie.

Poza tym chciałabym, aby ktoś w polskich (albo przynajmniej europejskich) warunkach porównał, czy bohaterowie Czystej 15 – kapusta i cebula pochodzące z upraw konwencjonalnych zawierają więcej pestycydów, niż ich odpowiedniki pochodzące z upraw ekologicznych.



Sceptycznie o Brudnej 12 i Czystej 15

Pamiętajmy, że powyższe badania zostały wykonane w Stanach Zjednoczonych. Stosuje się tam inne metody upraw i środki ochrony roślin niż w Europie, więc nie powinniśmy odczytywać listy dosłownie. Gdyby powstały analogiczne listy europejskich czy polskich owoców i warzyw, prawdopodobnie wyglądałyby nieco inaczej.

Jednak biorąc pod uwagę podatność poszczególnych warzyw i owoców na kumulowanie zanieczyszczeń (w związku z analogiczną budową tkanek poszczególnych gatunków), można przypuszczać, że gdyby wykonano takie badania w Europie, ich wyniki byłyby zbliżone. Dlatego warto zapamiętać, które warzywa i owoce „najchętniej” kumulują toksyny.

Zastanawia mnie pierwsze miejsce Czystej 15. Widniejąca tam kukurydza nie jest przecież warzywem ani owocem, lecz zbożem. Poza tym co z kwestią GMO?

Panuje przekonanie, że najgorsze są importowane warzywa i egzotyczne owoce, które muszą przemierzyć tysiące kilometrów, by trafić w nasze ręce. Jak to więc możliwe, że na liście Czysta 15 znalazło się tak wiele egzotycznych owoców?

Kolejne wątpliwości budzi fakt, EWG bierze pod uwagę jedynie średnią zawartość pestycydów, a nie ich toksyczność (a przecież niektóre pestycydy są bardziej szkodliwe od innych). Więcej na temat metodologii wykonywania badań przez EWG możecie przeczytać TUTAJ.


Badania warzyw i owoców w Polsce i Europie

W 2014 roku podobne badanie przeprowadzono w Polsce > KLIK.
Przebadano 317 próbek owoców i warzyw zebranych w centralnych i wschodnich regionach Polski. Pestycydy znaleziono w 65 próbkach owoców (38,2 %) oraz 24 próbkach warzyw (16,3 %). W większości próbek zawartość pestycydów mieściła się w dopuszczalnych normach. Poziom był przekroczony tylko w 2 próbkach (0,6 %). Najbardziej zanieczyszczony był agrest (100% próbek) oraz jabłka (71,4 % próbek).

Analogiczne badania w Europie wykonuje EFSA (European Food Safety Authority). Zebranie i analiza danych jest długotrwała, w związku z czym ostatnie badania pochodzą z 2015. Wykazały one między innymi, że:
• Dopuszczalne poziomy pestycydów zostały przekroczone w 1,7% próbek pobranych w krajach EU oraz w 5,6% próbek pobranych z warzyw i owoców pochodzących spoza EU.
• 99,3% próbek żywności pochodzącej z upraw organicznych było wolne od pestycydów lub mieściły się one w normach dopuszczalnych dla żywności ekologicznej.
• W przypadku żywności przeznaczonej dla niemowląt i małych dzieci 96,5% próbek było wolne od pestycydów lub ich poziom zmniejszył się w porównaniu do roku 2014, w ramach dopuszczalnych norm [źródło].



Skuteczne mycie warzyw i owoców

Pozostałości pestycydów możemy usunąć z owoców i warzyw poprzez ich dokładne mycie, obieranie i obróbkę termiczną. Dokładne mycie jest szczególnie istotne, jeśli zajadamy je na surowo. Podobno aby oczyścić owoce i warzywa z pestycydów i szkodliwych bakterii, wystarczy wykonać następujące kroki:
• Krok 1: przez 2-3 minuty płuczemy je w wodzie o odczynie kwaśnym (1 litr wody + pół szklanki octu albo 2-3 łyżki kwasku cytrynowego)
• Krok 2: przez 2-3 minuty płuczemy w wodzie o odczynie zasadowym (1 litr wody + 1 czubata łyżka sody oczyszczonej).
• Krok 3: płuczemy owoce i warzywa w czystej wodzie.

No i pamiętajcie, że jedzenie warzyw i owoców (niezależnie od tego, skąd pochodzą) jest ważniejsze, niż niejedzenie pestycydów!


Miłego dnia!

Renia-podpis

Chcesz być na bieżąco?
Polub blog na Facebooku:


Spodobało Ci się?
Będzie mi miło, jeśli polubisz lub udostępnisz 
ten tekst:


…albo zostawisz komentarz poniżej 
Dziękuję!



To również może Cię zainteresować:

• Jeśli chcesz dowiedzieć się, gdzie kupić najtańsze ekologiczne warzywa i owoce, zerknij na wyniki testu, który przeprowadziłam jesienią: Ile warzyw kupisz za 40 zł?
• A tu mój zeszłoroczny artykuł na temat Brudnej 12 i Czystej 15: 
Kiedy przepłacasz za „eko” żywność?
• Szukacie pomysłów na zdrowe dania z sezonowych warzyw? Zerknijcie do cyklu Sezonowa Szmuglerka ♥



Poprzedni wpis
Następny wpis

Miłośniczka drapania po pleckach. Matka, która odpuściła. Zamiast rodzicielskiej spiny i perfekcjonizmu woli święty spokój, puzzle, skakanie po kałużach i książki Astrid Lindgren. Mieszka w Warszawie, ale pisze o Skandynawii, którą kocha, lubi, szanuje... i odwiedza kiedy tylko ma okazję. Szczęśliwa żona mężczyzny z dalekiej północy. Rozpieszcza na potęgę - głównie siebie i męża... a dzieci tylko od czasu do czasu :)

  • Super dzieciaczki

    W brudnej 12 jest ulubione warzywo mojej córki. Mam nadzieję, że u nas nie jest ono tak zanieczyszczone jak w USA

  • Agnieszka Jarosz

    LISTA JAK NAJBARDZIEJ PRZYDATNA, NAWET NIE SPODZIEWAŁAM SIĘ AŻ TAK DUŻEJ ILOŚCI PESTYCYDÓW W NIEKTÓRYCH PROUKTACH

  • Myślałam i myślałam o tym, aby przygotować sobie taką listę… dobrze, że Ty pomyślałaś szybciej

  • Znam listy,ale warto wspomnieć, ze procz pestycydow np.kukurydza jest modyfikowama i wykluczona przy chorobach autoimunologiczmych. Co do jablek – mimo wszystko poleca się osobom żyjących w dużych miasta spożywania jednego jabłka dziennie bo zawiera dużo subsyscji chroniących przed wolnymi rodnikami itp.kazdy kij ma dwa końce 😀

  • Dzięki za ten wpis!

  • Trochę zasmuciły mnie te truskawki na liście! Ale dzięki za ten tekst! Bardzo przydatne info!

  • Jeden z ciekawszych artykułów które ostatnio czytałam na blogach. O listach o których piszesz nie słyszałam nigdy a zarozumiale myślałam że w tym temacie wiem już prawie wszystko

  • No tak, wśród tych brudnych mamy sporo pozycji lubianych przez moją córkę

  • Małgorzata

    Rzeczywiście należy przełożyć tą listę na realia polskie.
    Pochodzę z rejonu Polski, w którym jest wielu producentów owoców i warzyw. Wiem, że to, co rolnicy produkują na sprzedaż nigdy nie trafi na ich talerz. Kierują się podwójnymi standardami w produkcji warzyw i owoców: na handel i „dla siebie”. Ponadto opryski stosuje się na każdą fazę wzrostu roślin i nie można mieć pewności, że okres karencji został dochowany. Poza tym istnieje pojęcie tzw. „malowania” owoców i warzyw, czyli traktowania ich znowu chemią przed samym zbiorem aby się zaczerwieniły np. pomidory, truskawki. Kalafiory podobno się wybiela przed sprzedażą bo fioletowych nikt nie kupi. Smutne to, że sami sobie wyrządzamy krzywdę, a kupowanie warzyw i owoców i tak pozostaje loterią.

  • I moje ulubione pomidory i nasze ulubione truskawki są BRUDNE? Dobrze, że lubimy też kiwi i ananasa, bo trochę mnie zmartwiłaś

  • Gosia

    Uwielbiam truskawki i co ja teraz mam zrobić. Bardzo wartościowy wpis.

Inline
Inline